Recenzja plecaka do biegania Salomon GRVL Skin 4 Set
Wychodząc na dłuższy trening, biegacze lubią być przygotowani na każdą ewentualność i mieć ze sobą wszystko, co najpotrzebniejsze. Kieszenie w spodenkach bywają bardzo pojemne, ale czasem nawet one bywają niewystarczające. Tutaj niezwykle pomocne okazują się plecaki do biegania, zwane także kamizelkami biegowymi, ze względu na swoją charakterystyczną budowę.
Marka Salomon od lat wyposaża biegaczy trailowych w plecaki biegowe o różnych pojemnościach. Tym razem zadbano o komfortowe transportowanie ekwipunku przez biegaczy, którzy wybierają szutrowe i polne ścieżki, a także łatwiejsze leśne szlaki. Piotrek z ekipy Sklepu Biegacza postanowił sprawdzić w praktyce jak biega się z plecakiem od Salomon. Poznajcie jego opinię na temat Salomon GRVL Skin 4.
Sprawdź plecaki do biegania Salomon

Plecak do biegania Salomon GRVL Skin 4 Set - pierwsze wrażenie
Kamizelki biegowej używam głównie do targania softflaskow z izotonikiem. Zazwyczaj ma to miejsce na dłuższych wycieczkach biegowych lub startach w górach, dłuższych wybieganiach czy też przy wyższych temperaturach, gdy wiem, że będzie mi się chciało pić. Tym razem miałem okazję pobiegać w kamizelce Salomon GRVL 4. Pierwsze wrażenie - mała, ale w sumie to dobrze, bo nie mam w zwyczaju ładować do plecaka całego swojego dobytku.

Co zmieścisz w kieszeniach plecaka Salomon GRVL Skin 4
Główna kieszeń spokojnie zmieści kurtkę biegową, jakąś folię NRC i np rękawiczki. Jeszcze coś małego by się spokojnie dopakowało. Jak dla mnie to wystarczająco. Z przodu, mamy klasycznie miejsce na dwa softflaski, które są trzymane na miejscu przez małe gumowe szlufki, dzięki czemu nie wysuwają się podczas biegania. Same soflfalski są płaskie więc dość łatwo się je wsuwa, a ich stosunkowo wysokie umiejscowienie pozwala na napicie się bez potrzeby ich wyjmowania. Z przodu mamy też dwie kieszenie - jedną zapinaną i drugą elastyczną. Spokojnie zmieścimy tu telefon, klucze dokumenty czy jakieś żele.

Dopasowanie i rozmiar
Rozmiar plecaka dostosowujemy gumkami z przodu. Jest to prosty, ale dobrze działający system. Na moich plecach kamizelka leżała bez zarzutu. Na plus jest to, że kamizelka jest mała, przez co jest dość krótka i zasłania małą część pleców, więc w moim przypadku nie pocę się tak mocno podczas biegu. Tak jak już pisałem wcześniej, kamizelka leży dobrze, nie skacze, o ile do przedniej kieszeni nie włoży się np. telefonu.

Zapinana kieszeń z przodu aż prosi się, aby właśnie w niej trzymać telefon. Niestety w moim przypadku z pełnymi softflaskami i włożonym telefonem plecak stracił swoje symetryczne wyważenie i jedna kieszeń zaczęła mi podskakiwać. Nie pomogło ściągnięcie plecaka i ostatecznie telefon musiałem przełożyć do spodenek lub tylnej kieszeni. Zaznaczam, że miało to miejsce w przypadku załadowanych pełnych softlfasków.
Podsumowanie
W zasadzie to był jedyny minus, który mogę wymienić. Z pewnością jest to bardzo fajna i zgrabna opcja na długie wybiegania czy na dłuższe wycieczki górskie gdzie chcemy oprócz kluczy do domu zabrać troszkę więcej rzeczy, ale zależy nam, aby ten bagaż mocno skompresować i aby nie było go czuć na plecach. Myślę, też, że może być to fajna opcja na zawody, jeżeli nie potrzebujemy mieć przy sobie dużo wyposażenia, a chcemy mieć pod ręką żele i nawodnienie.