Salomon Aero Glide 4 Grvl - test butów na różne nawierzchnie
Gravelowy model butów Salomon dedykowany jest biegaczom, którzy lubią przemierzać różne ścieżki, nie ograniczając się tylko do terenu, czy wyłącznie do asfaltu. Na Poradniku Biegacza mieliście okazję poznać już recenzję Salomon Aero Glide GRVL z punktu widzenia (a raczej biegania) Ani. Dziś model ten przetestuje Piotrek. Dowiedzcie się, jak się w nich biegało, co zmieniło się w porównaniu do poprzedniego modelu i czy faktycznie sprawdzą się na każdej nawierzchni.
Sprawdź Salomon Aero Glide 4 Grvl

Recenzja Salomon Aero Glide 4 Grvl - czy to but w pełni uniwersalny?
O moich odczuciach co do poprzedniego modelu Salomon Aero GRVL 3 pisałem już wcześniej w recenzji. Teraz przyszedł czas na porównanie oraz sprawdzenie co się zmieniło w najnowszej 4. edycji tego wszechstronnego modelu.
Biegając już jakiś czas w tym, jak i poprzednim modelu, początkowo bez entuzjazmu, ostatecznie przekonałem się do segmentu butów typu gravel. Poprzednia edycja stała się moim częstym kompanem podczas spokojnych dłuższych biegów, a że biegam dość często w terenie mieszanym, wybór był prosty: gravel!

W nowym modelu zmiany są połowiczne - dlaczego? Bo zmieniła się górna część buta, czyli cała cholewka łącznie ze sznurowaniem. Natomiast dolna część, czyli podeszwa zewnętrzna (bieżnik), jak i podeszwa środkowa pozostały bez zmian. Skupiając się na tym, co się nie zmieniło, mam kilka dodatkowych spostrzeżeń od czasu recenzji poprzedniej edycji.

Amortyzacja w Salomon Aero Glide 4 Grvl
Amortyzacja w tym bucie bardzo mi odpowiada, bo lubię, gdy jest miękko. Tu jest miękko nawet bardzo miękko, ale responsywnie, czyli bez uczucia mocnego zapadania się stopy dokładnie jak w poprzedniku. Sprawia to, że pomimo leciutko terenowego bieżnika, który fajnie sprawdza się w parkach na leśnych ścieżkach czy polnych drogach możemy spokojnie biegać w tym bucie również dłuższe odcinki po asfalcie, bez dyskomfortu, który w takiej sytuacji pojawiłby się w klasycznym bucie trailowym. I chodź podtrzymuję swoje zdanie z poprzedniej recenzji, że ten but w mocny teren się nie nadaje, ze względu na zbyt mały bieżnik i zbyt dużą amortyzację powodującą w cięższym terenie lekką niestabilność to uważam, że jest to bardzo uniwersalny model - na tyle, że gdybym dostał pytanie, jakiego jednego buta zabrałbym na bezludną wyspę to wziąłbym właśnie gravela. Nie jest to oświadczenie bezpodstawne, bo gdy wyjeżdżam z domu, wiedząc, że będę chciał gdzieś pobiegać, a nie jestem przekonany jaka będzie nawierzchnia i mam mało miejsca w bagażu, do plecaka wrzucam właśnie gravela.

Co zmieniło się w Aero Glide 4 Grvl?
Przechodząc do zmian. Cholewka, która w poprzedniej edycji była bardzo wygodna, lecz trochę gorąca uległa mocnej zmianie. Po pierwsze zmienił się język, który został trochę odchudzony, natomiast ta zmiana nie jest tak mocna, abym odczuł ją na stopie. Przez środek buta przeciągnięty został panel z cieńszego materiału, który moim zdaniem lekko poprawia wentylację. Cała cholewka wydaje się cieńsza i bardziej elastyczna, choć w mojej ocenie lekko węższa i bardziej dopasowana do stopy od poprzedniej. Uwagę zwraca też miększy od poprzedniego i bardziej wyszczuplony zapiętek, którego praktycznie nie czuć. Generalnie tak jak w poprzednim modelu stopa w bucie czuje się bardzo komfortowo.
Sprawdź Salomon Aero Glide 4 Grvl
Ostatnią zauważoną przeze mnie zmianą jest system sznurowania. Quicklace Neo - nie wchodząc w technikalia - jest to trochę zmodyfikowane sznurowanie Quicklace, które w tym wypadku posiada grubsze linki, które w mojej ocenie są dużo wygodniejsze bo przy mocnym zaciągnięciu nie wbijają się w stopę. Dodatkowo system jest tak zmodyfikowany, że działa to dużo lepiej, płynniej i prościej niż w standardowej wersji i w praktyce buta można ściągnąć jedną ręką. Pomimo iż w kwestii wiązania butów jestem konserwatywny i wolę tradycyjne sznurowanie, to tu na prawdę działa to bez zarzutów i zasznurowany but mocno trzyma stopę w cholewce. Minusem względem poprzedniej edycji jest to, że buta dość ciężko się zakłada oraz zdejmuje. Trzeba mocno poluzować sznurowanie i czasami bywa to lekko frustrujące.


Podsumowując, but uległ dość mocnej przebudowie, lecz nie jestem w stanie jednoznacznie określić czy jest lepszy, czy gorszy od poprzednika. Na pewno warto wziąć pod uwagę ten model, jeżeli szukamy buta bardzo uniwersalnego do spokojnego biegania, a dzięki dobrej amortyzacji nawet dłuższego kilometrażu w mieszanym terenie. Dobrze sprawdzi się na asfalcie, szutrze czy leśnych ścieżkach, ale nie traktowałbym go jako typowego buta trailowego. Pianka jest responsywna, a kołyskowy kształt buta sprawia, że w tym bucie biegnie się na prawdę przyjemnie.
Na pewno sprawdzi się u osób, które w bucie biegowym szukają trochę więcej amortyzacji i komfortu, a do tego jego design powoduje, że często używam go jako buta do codziennego chodzenia.
Piotrek, Sklep Biegacza