Recenzja Hoka Bondi X – podchodziłem do niego z rezerwą...
Bondi to model, który na rynku dostępny jest już od ponad 10 lat i jest jednym z flagowych butów w ofercie marki Hoka. Charakteryzował się przede wszystkim wysokim poziomem amortyzacji.
Pod koniec 2021 r. zadebiutowała jego bardziej dynamiczna odmiana, wzbogacona płytką karbonową – Bondi X, która ma również wydłużoną piętę i szerszą podstawę dla dodatkowej stabilności. Jak takie połączenie sprawdza się w biegu? Weryfikował to nasz Artur z ekipy Sklep Biegacza Warszawa. Zapraszamy do obejrzenia jego recenzji.
Cześć, tu Artur z Powiśla. Mam dzisiaj dla Was recenzję Hoka Bondi X. Buta z bardzo dużą amortyzacją z płytką karbonową, umieszczoną na całej długości. Jeżeli chodzi o cholewkę, mamy tutaj dobry, podwójny mesh. Cholewka w tylnej części jest dość niska. Do tego znajdziemy tu standardowe sznurowanie i dużą ilość pianki w podeszwie.
Pierwsze co się rzuca w oczy to to, że ten but jest gigantyczny. W rozmiarze 44 nie wygląda jak 44. Gdy otwierałem pudełko myślałem, że ktoś się pomylił z rozmiarem. Wygląda jak pancake…z płytką karbonową. Chociaż nie do końca wiedziałem po co do tak dużej amortyzacji była zastosowana płytka karbonowa. Ale… na testach faktycznie się przydała.
Gdy założyłem tego buta, pierwsze na co zwróciłem uwagę, to bardzo duża izolacja od podłoża. Wkładamy stopę i możemy stanąć nawet na dziecięcy klocek i nie poczujemy go pod spodem. Izolacja od podłoża jest po prostu perfekcyjna. Sztywność – niestety jest spora, przez ilość pianki i płytę karbonową, która jest dość nisko umiejscowiona. W bucie zastosowany jest niski 5 mm drop, znajdziemy też charakterystyczną kołyskę Hoki, która zapewnia płynniejsze przetoczenie.
Powiem Wam, że jest to mój drugi but w Hoce, pierwszy był Clifton, dlatego podchodziłem do niego z rezerwą. To niekoniecznie jest moja bajka, ale jestem mega zadowolony z komfortu jaki daje.
Jeżeli chodzi o podeszwę zewnętrzną, mamy duże ilości gumy na przodostopiu i z tyłu na pięcie, dzięki czemu na śliskiej i mokrej nawierzchni but się fantastycznie trzyma. Przez to, że jest też szeroki, jest bardzo stabilny.
Pierwszy trening – nie przypadliśmy sobie. Dlaczego? Jak wspominałem, jest to but bardzo sztywny, stabilny – ale sztywny. Do tej izolacji od podłoża trzeba się po prostu przyzwyczaić. U mnie z każdym treningiem było coraz lepiej. I powiem, że naprawdę warto w takich butach biegać, zwłaszcza długie dystanse. Nie ma tej dynamiki, która znana jest choćby w Carbon X, czyli tej szybkości. W Bondi X jest, ale na zmęczeniu. Jeżeli stopa jest zmęczona, jesteśmy na 15 czy 20 km, to ta płytka nam pomaga, dodaje energii.
Wiele osób się zastanawia – dla kogo jest ten but? Na pewno nie dla osób lekkich. Ze względu na amortyzację oraz sztywność tego buta. Biegacz ważący ok. 65 kg po prostu nie wykorzysta w pełni cech i zalet tego modelu. Dla ważących 70-80 kg – spoko, na dłuższych wybieganiach płytka zadziała. Osoby z wagą powyżej 80 kg, tak naprawdę z każdym kolejnym krokiem są w stanie wykorzystać właściwości, raz – amortyzacyjne i responsywność buta, dwa – są w stanie ugiąć tą płytkę przy tej ilości pianki i wybić się do przodu. Na pewno te treningi będą wtedy bardziej efektywne w tym bucie, gdy ważymy więcej.
Wróćmy do cholewki, patrząc na zewnątrz jest dość gruba i mamy wrażenie, że z cyrkulacją powietrza może nie być najlepiej. Ten wewnętrzny materiał jest jednak cienki, a zakładając buta w okresie jesienno-zimowym trzeba założyć cieplejszą skarpetkę. Dobrze wróży to na okres wiosenny i letni.
Podsumowując:
- Przewiewność na plus;
- Amortyzacja na plus, ale warto pamiętać, że trzeba być biegaczem o troszeczkę większej masie, aby wykorzystać pełen potencjał tego buta, czyli uruchomić tę płytkę karbonową, która jest umieszczona w piance. Lżejsze osoby nie poczują tego zwrotu energii przy wybiciu, przetoczeniu;
- Trzymanie stopy, zapiętek – bardzo dobrze, tutaj Hoka naprawdę spisała się na medal. Zapiętek bardzo dobrze trzyma nam stopę, nigdzie nie ma wrażenia, że czegoś brakuje albo jest za ciasno.
- Sznurowanie też na duży plus.
- Podeszwa – elementy gumy dobrze trzymają się mokrej nawierzchni, co też jest na plus.
Przeczytaj również:
- Hoka Bondi X – amortyzacja z płytką węglową | Techniczna Minuta
- Buty do biegania po asfalcie z dużą amortyzacją. Porównanie modeli!
- Recenzja Hoka Clifton 8. Wszechstronny but do biegania po asfalcie z dużą amortyzacją!
- Hoka One One Clifton 8. Czym się różni od poprzednika?