Recenzja butów do biegania w terenie HOKA Speedgoat 7
Bieganie w terenie górskim to skrzyżowanie wymagających warunków z maksymalnym sprawdzianem wytrzymałości zawodnika. Dlatego sprzęt na zawody trailowe powinien być absolutnie niezawodny. Kasia z ekipy Sklepu Biegacza na zmagania w ramach Madeira Island Ultra-Trail wybrała buty HOKA Speedgoat 7. Jakie były jej wrażenia z biegu w terenie? O tym przeczytacie w jej recenzji!
HOKA Speedgoat 7 - pierwsze wrażenia
Jako fanka trailowej linii marki HOKA i miłośniczka jednego z modeli, do testów nowej edycji Speedgoat 7 podchodziłam z ogromnym oczekiwaniem, ale też ze sporą rezerwą. I muszę przyznać, że pozytywnie się zaskoczyłam. Po ulubionej edycji sprzed lat, poprzednia odsłona przyniosła lekki zawód. Ta edycja nie tylko naprawiła „niedociągnięcia" poprzednika, ale okazała się dla mnie obecnie najlepszym butem.
Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, to dopasowanie. Jeśli pamiętacie poprzednie edycje, to możecie o nich zapomnieć- czuć, że ten model to zupełnie inna bajka. Czasem producent wprowadza kosmetyczne zmiany, które nie wpływają znacząco na odbiór modelu. Tutaj? Zupełnie coś nowego pod stopą. But staje się bardziej dopasowany, więc zdecydowanie zalecam wziąć co najmniej 0,5 cm więcej, niż dotychczas wybieraliśmy.
Choć cholewka jest sztywna i przy pierwszym zapoznaniu moje stopy nie od razu przyjęły ją ciepło, to już od początku wiedziałam, że jest to model, z którym polubię się na dłużej. Mam wymagające stopy, więc fakt, że przebiegłam w nich ponad 20 km na pierwszym treningu, nie odczuwając praktycznie żadnego dyskomfortu, to już było dla mnie znaczące. Wydawało mi się, że sztywne wzmocnienie na palce może mi je drażnić, ale na szczęście cholewka się dopasowała.
Stopa siedzi w bucie niezwykle stabilnie, co na technicznych szlakach daje dużą pewność przy każdym kroku. Co do samej konstrukcji buta - podeszwa jest szeroka, w związku z czym faktycznie czuć się w nim bezpiecznie, natomiast raczej nie będzie to model dla szerokich stóp, przynajmniej w klasycznej wersji.
Szybkość i amortyzacja
Przez pewien czas mam wrażenie, że seria Speedgoat nieco zagubiła swoją tożsamość, szczególnie jeśli chodzi o poprzednika. Na szczęście siódma edycja to powrót do korzeni w najlepszym możliwym stylu. Z jednej strony jest naprawdę responsywny i dosyć szybki, jakby dopasowywał się do mojego tempa. Z drugiej strony nie brakuje mu także amortyzacji, jak na buty HOKA przystało. To w sumie daje nam model niesamowicie wszechstronny.
Oczywiście wciąż but ten jest przeznaczony na górski teren. To właśnie w górach, na kamieniach i korzeniach, pokaże swój największy potencjał.
Biegałam w nim w zróżnicowanych warunkach i w każdym z tych terenów czułam pełną kontrolę. Połączenie świetnego dopasowania z dobrą amortyzacją sprawia, że nawet po wielu godzinach w trudnym terenie nogi nie są zmaltretowane, nie miałam też powodów, żeby doczepić się do bieżnika.
Podeszwa
W butach trailowych podeszwa to podstawa i tutaj producent wciąż zastosowuje sprawdzoną i niezawodną gumę Vibram Megagrip, która słynie z bardzo dobrej przyczepności. W tej edycji zastosowano dodatkowo technologię Traction Lug, czyli małe mikrowypustki na 5 mm kołkach bieżnika. Co to oznacza w praktyce? Powierzchnia styku wgryza się w luźną nawierzchnię, a na mokrej skale przykleja się. Podeszwa świetnie radzi sobie z oczyszczaniem się z błota, co sprawia, że nie dorabiamy sobie „pasażera na gapę" ;)
Testowanie HOKA Speedgoat 7
Praktycznie nowe Speedgoat 7 zabrałam za sobą na dosyć wymagający, techniczny i urozmaicony teren. Przebiegłam w nich maraton na Maderze. Kto tam był, ten wie, że szlaki nie wybaczają błędów: wilgotne kamienie, błoto i wszechobecne, strome schody oraz techniczne skaliste zbiegi. I jak? Przez cały dystans ani jednego poślizgu i pełne zaufanie do butów. Buty perfekcyjnie trzymały się każdej nawierzchni, na stromych stopniach stopa nie przesuwała się do przodu, dzięki czemu moje paznokcie przetrwały próbę w nienaruszonym stanie. Po takim sprawdzianie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to mój ulubiony model.
Jeżeli mam się do czegoś przyczepić w kontekście nowej, gęsto tkanej cholewki, to przewiewność. Podczas intensywnego wysiłku w wyższych temperaturach czułam, że bywało w nich ciepło. To nie powód, żeby skreślać ten model, ale w upale warto o tym pamiętać.
![buty trailowe hoka speedgoat 7]()
Podsumowanie
Hoka Speedgoat 7 to model, który przywrócił wiarę w tę legendarną serię. Po lekkim kryzysie w poprzedniej edycji, producent odrobił lekcję. To genialny, wszechstronny but, który łączy dynamikę i szybkość z bezpieczną amortyzacją.
Oczywiście nie jest to but bezwzględnie idealny dla każdego - nowa, gęstsza cholewka potrafi być ciepła w pełnym słońcu, a mocniejsze dopasowanie zmusza do wyboru większego rozmiaru, jednak to, jak but zachowuje się w naturalnym środowisku, z nawiązką rekompensuje te drobiazgi.
Maraton na wymagających, śliskich i technicznych szlakach Madery udowodnił, że można na nim polegać w stu procentach. Jeśli szukasz jednego modelu „do wszystkiego" w góry - do klepania kilometrów na treningach oraz ścigania się na zawodach - Speedgoat to obecnie mój numer jeden.


