Recenzja ASICS Gel-Nimbus 25 – najbardziej komfortowe buty?
Buty do biegania ASICS od lat mają swoich sympatyków, doceniane są przez wielu biegaczy. Mnie jednak niekoniecznie było z nimi po drodze. Wcześniejsze doświadczenia z biegania w nich nie były zachęcające. Buty były dla mnie m.in. zbyt toporne. Zgodziłam się dać modelom japońskiego producenta jednak jeszcze jedną szansę, tym bardziej że ASICS zapowiedział zupełnie nową odsłonę swojego flagowego buta w ofercie, jakim jest Nimbus. Wydany w jubileuszowej – 25. odsłonie.
Z uwagi na to, że miałam okazję sprawdzać model jeszcze przed oficjalną, styczniową premierą (do sprzedaży trafią w lutym), obuwie do testów przyszło do mnie w kolorze białym, bez jakichkolwiek dodatkowych oznaczeń, by nie przykuwać uwagi i zdradzać od razu – co to za model. Oficjalną premierę ma bowiem zaplanowaną na styczeń, a w lutym trafi do sprzedaży.
Na co dzień jestem graficzką biegającą rekreacyjnie, nie znajdziecie, więc tu technicznych aspektów modelu, a faktyczne odczucia z dotychczasowego użytkowania. Jakie są moje wrażenia z testów? O tym poniżej.

ASICS Gel-Nimbus 25 – pierwsze wrażenia
Choć kolor testowy nie jest może idealny na zimowe warunki, to but prezentował się świetnie. W porównaniu do wcześniejszych modeli ASICS wydaje się mieć bardzo nowoczesną formę. Wysoka podeszwa sprawia wrażenie bardzo komfortowej. Od razu widać, że but ma dużą amortyzację.
Wierzch buta zrobiony jest z siateczkowego materiału, co daje wrażenie przewiewności. Zważywszy, że jest to obuwie treningowe na wiosenne dni, jest to jego duży atut. Nowością jest też język. Jest zupełnie inny niż spotykane do tej pory w modelach tej marki. Ma strukturę siateczkową, rozciąga się i bardzo dobrze przylega do stopy.

Po założeniu nimbusa na nogę, od razu poczułam komfort. Miękka wkładka wewnętrzna dała solidne i bardzo wygodne oparcie stopie. To jest pierwszy but, który od razu dopasował się do mojej stopy. Nic nie uwierało, nic nie przeszkadzało, nic nie ocierało. Pomimo uczucia miękkości wkładki, nie było czuć „zapadania się” stopy. Podeszwa ma odpowiednią sztywność, a jednoczenie bardzo dobrą amortyzację.
Żakardowa cholewka bardzo fajnie otula i trzyma stopę, bez uczucia ściskania jej. Model, który dostałam do testów, był nieco większy, niż mój standardowy rozmiar do biegania, a mimo to bardzo dobrze trzymał się na stopie. To zapewne dzięki wewnętrznym „poduszeczkom” okalającym stopę u nasady buta.

Ponieważ testy przeprowadzałam w okresie zimowym, miałam obawy co do przyczepności podeszwy do podłoża. Zastała mnie niestety nieco śnieżna aura na pierwszym biegu. Ale ku mojemu zaskoczeniu, nawet w takich trudnych (jak na but wiosenno-letni) warunkach, Nimbus poradził sobie świetnie. Nie miałam poczucia ślizgania się na podłożu, stopy nie uciekały. Na lekkim lodzie niestety się nie trzymał, ale tego można było się spodziewać. Nie jest to but do takich zadań.
Co mnie też pozytywnie zaskoczyło, to fakt, że but wydaje się dość masywny, a jest bardzo lekki, wręcz niewyczuwalny na stopie.
Wrażenia z biegania w ASICS Gel-Nimbus 25
Przyszedł czas na pierwszy trening. Jak już pisałam wcześniej, zastał mnie lekki śnieg i mróz. Nie były to warunki idealne na testy, ale lepszych wtedy nie było. Zresztą zależało mi, by pobiegać w nich na zewnątrz, w końcu nie ma złej pogody do biegania. Przyznajmy też szczerze, kto lubi mieć nowe buty i patrzeć tylko jak czekają w kartonie, zwłaszcza gdy wrażenia już z przymierzania w domowym zaciszu są tak pozytywne dla mnie, jak na markę ASICS.

Obawiałam się, że będzie mi zimno i ślisko. Ale tu Nimbusy ponownie zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Mimo iż cholewka jest przewiewna, to nie marzłam w stopy już od pierwszych chwil biegu, a jestem z tych, co marzną na samą myśl o ujemnej temperaturze. Z drugiej strony czuć, że model jest i przewiewny. Oczywiście zachowanie cholewki w wysokich temperaturach przyjdzie dopiero sprawdzić.
Cholewka świetnie trzymała moją stopę, fajnie wszystko się układało. Język świetnie dopasował się do moich dodatkowych kostek. Miałam wrażenie, że but leży na mojej stopie, jakby był zrobiony na specjalne zamówienie. Jakbym przebiegła w nim już mnóstwo kilometrów i już był ułożony do mojej stopy. Takiego odczucia nie miałam jeszcze nigdy w żadnych butach.
To wrażenie miękkości, które daje wkładka wewnętrzna razem ze stabilnością w zapiętku oraz komfortowa stabilność i amortyzacja w podeszwie… Cały but pracował jak należy. Wszystko się zgadzało.
Kołyskowy kształt podeszwy dawał poczucie przyspieszenia. Stopa przetaczała się płynnie. Po biegu nie miałam poczucia zmęczenia w stopie. W innych butach czasem odczuwam ból w śródstopiu, tu to nie występowało. Wręcz można powiedzieć, że po biegu w Nimbusach moja stopa była zrelaksowana.
ASICS Gel-Nimbus 25 = komfort
Jak wspominałam na wstępie, na początku byłam sceptycznie nastawiona do butów marki ASICS z powodu doświadczenia z wcześniejszymi modelami. Zawsze wydawały mi się toporne i twarde. Moje nastawienie jednak bardzo się zmieniło. Uważa, że ASICS odrobił lekcje i zrobił but idealny dla mojej stopy. Trudno doszukiwać mi się jakiś mankamentów. Na moje potrzeby – rekreacyjnego biegania i moją budowę stopy, są po prostu wzorowe. To nie jest ten sam ASICS! To była prawdziwa przyjemność móc testować taki but. Nie bez powodu Nimbus jest ikoną komfortu. Teraz to rozumiem.
Urszula Kamińska