Recenzja adidas Switch FWD – dynamiczny i futurystyczny design
Jakiś czas temu trafił do mnie do testów model butów adidas Switch FWD, który zadebiutował na rynku w tym roku. Mimo nieznajomości jego charakterystyki, zdecydowałam się na tę próbę, choć przyznam, że od samego początku but był dla mnie wielką zagadką. Nie miałam pojęcia, co dokładnie kryje w sobie, a nawet nie wiedziałam, jak prezentuje się z bliska.
Na co dzień jestem graficzką biegającą rekreacyjnie, głównie dla siebie i dla zdrowia. W tym miejscu nie będę zagłębiać się w techniczne detale dotyczące modelu, lecz skoncentruję się na praktycznych doświadczeniach wynikających z codziennego użytkowania. Jakie są zatem moje spostrzeżenia z przeprowadzonych testów? O tym opowiem poniżej.
Pierwsze wrażenie
Gdy tylko trafił w moje ręce, pierwsze, co przykuło moją uwagę, to jego nietuzinkowy wygląd. But prezentował się naprawdę kosmicznie, coś zupełnie nowego na ścieżkach biegowych. Podeszwa, wyjątkowo masywna, dawała wrażenie solidnej amortyzacji, zaś lekko kołyskowy przód sugerował, że ten model buta zapewni dynamiczne doświadczenia biegowe. Jego kształt przypominał mi nieco futurystyczną odsłonę modelu Boston 12. Pomyślałam sobie wtedy: zobaczymy, jak się sprawdzi...
Pierwsze wrażenia po założeniu… zapadam się do tyłu. Podeszwa z pianki EVA pełna była otworów w owalnym kształcie, które pod ciężarem ciała uginały się i powodowały wrażenie, że zaraz przewrócę się do tyłu. Na szczęście można było się do tego szybko przyzwyczaić i więcej tego wrażenia nie odczuwałam.
Dzięki swojej niestandardowej konstrukcji (choć podobnej do rozwiązań innych marek), but okazał się mieć naprawdę fajną amortyzację. Patrząc na podeszwę od spodu, ukazuje się nam stabilizująca płytka TPU. Całość wygląda nietuzinkowo. Choć, początkowo z uśmiechem na twarzy, zastanawiałam się, ile kamieni przyniosę ze sobą w podeszwie ;). Byłam mile zdziwiona, jak się okazało, że nic nie zatrzymało się w bucie.
Co do podeszwy zewnętrznej, typowej dla butów adidas, wykonanej z lekkiej gumy Continental, nie zawiodła moich oczekiwań. Jej skuteczność w trzymaniu się nawierzchni sprawiła, że nawet piasek na chodniku czy lekki lód nie stanowiły problemu. To zawsze pewność, że buty te dostarczą stabilności, niezależnie od warunków podłoża.
Cholewka tego modelu też zasługuje na uwagę. Kolorystyka jest bardzo dynamiczna. Połączenie jaskrawej zieleni wplecionej w biały materiał oraz srebrne paski jeszcze bardziej podkreślały fakt, że mam do czynienia z innowacyjnym modelem. Podczas biegów but przyciągał wzrok innych osób z otoczenia. Nie jest to może moja estetyka, ale na pewno nie jest to but, obok którego można przejść obojętnie.
Ale wracając do cholewki, materiał sprawia wrażenie przewiewnego. Ponieważ pierwszy raz przyszło mi testować te buty w 30-stopniowym upale, model okazał się za ciepły na takie warunki. Inaczej jednak było, jak biegałam w nich już w temperaturach bardziej zbliżonych do jesiennych. Zintegrowany język jest wypełniony czymś na wzór pianki, która powoduje, że nawet niewielkie otwory, które występują na całej jego powierzchni, jaka i miejscami na cholewce, nie dały rady dobrze schłodzić stopy latem, za to but dobrze trzymał ciepło w temperaturach około 10-20 stopni, nie przegrzewał mi stopy. A w sumie, na takie właśnie warunki jest stworzony.
Amortyzacja, jak się spodziewałam, była na wysokim poziomie, chociaż nie jest największa, ale jeżeli ktoś nie szuka największej miękkości, jest jej wystarczająco do codziennego biegania. Przewiewność, jak wspominałam wyżej, w odpowiednich temperaturach też była super.
Dla mnie osobiście Switch okazał się jednak butem, z którym trzeba się poukładać. Podczas pierwszych wybiegań, wkładka wewnętrzna i rant języka, tak jakoś dziwnie się układały, coś mnie uwierało w stopę. Próbowałam zmieniać też rodzaje skarpet na biegi. Coś ciągle było nie tak. Ale na szczęście do czasu. Po około 5 wybieganiach but ułożył się do mojej stopy i od tamtej pory mogłam w końcu powiedzieć, że Switch zasługuje na dobrą recenzję. Wszystko leżało, jak należy.
But nie zachwycił mnie jednak od pierwszego założenia, chwilę trwało, zanim się z nim zaprzyjaźniłam, ale przyznam, że teraz jest jednym z moich ulubionych butów do biegania.
Jak wrażenia po biegu?
Mogę śmiało stwierdzić, że efektywność amortyzacji w tych butach nie tylko jest widoczna, ale również wyraźnie odczuwalna pod stopą. Dzięki specjalnemu układowi otworów w podeszwie doświadcza się lekkiego unoszenia stopy od nawierzchni ku przodowi, co sprawia, że bieganie w nich jest niezwykle przyjemne. Szczególnie, gdy stopa już dostosuje się do buta.
Podsumowując, but przyciąga uwagę swoim dynamicznym i futurystycznym designem. Jednakże, aby cieszyć się komfortowym bieganiem, potrzebny jest pewien czas na adaptację. Może to nie być natychmiastowa miłość, ale raczej solidna przyjaźń, która kształtuje się po pewnym czasie. Polecam te buty osobom, które, podobnie jak ja, może nie pokonują gigantycznych dystansów, ale zależy im na komfortowym bieganiu po miejskich ścieżkach, gdzie ten model buta sprawdza się najlepiej.
Urszula Kamińska
Sklep Biegacza