Recenzja adidas Solarglide 5 – stabilny i bezpieczny kumpel
Otrzymując do testów premierowego adidas Solarglide 5, pierwsze o czym pomyślałem – to rewolucja, która obejmowała wygląd tego buta. Nie przypominał on w żadnym stopniu swojego poprzednika.
Byłem tym bardzo zdziwiony, bo po premierze Ultraboost 22, w którym nie zmieniło się zbyt wiele [w przypadku męskiej odsłony], spodziewałem się, że z Solarglide będzie podobnie. Ale od początku…
Trzeci w kolejce do tronu
Adidas Solarglide 5 to, jak sama nazwa wskazuje, piąta odsłona buta treningowego z linii Solarglide. Powstała ona w 2018 r. i miała być bezpośrednim następcą linii Supernova. Od początku był to but średnio amortyzowany z kategorii tych bardziej uniwersalnych, typu Pegasus od Nike czy Cumulus od ASICS.
W hierarchii linii Boost adidas, Solarglide zajmuje trzecie miejsce (po Ultraboost i SolarBoost). Do czwartej generacji włącznie, posiadał on również odmianę ST, czyli wersję wyposażoną dodatkowo w szynę stabilizującą. W piątej odsłonie wersja ST nie powstała.
Co oferuje nowy adidas Solarglide 5?
Pierwsze co rzuca nam się w oczy, to odmieniony kształt podeszwy środkowej. W porównaniu do poprzedniej edycji, w którym była ona dość gładka i płaska, teraz jest ona bardziej obła i z każdej strony zaokrąglona. Patrząc od spodu – przypomina kształtem ósemkę.
Na wysokości śródstopia jest ona dość wąska. Widać też, że w porównaniu do poprzednika, pianki Boost jest zdecydowanie więcej. Podobnie jak w zeszłych generacjach, oprócz Boosta występuje również klasyczna pianka EVA. Jest jej stosunkowo dużo mniej niż w czwartej odsłonie. Podeszwa zewnętrzna to stosowana od lat przez niemieckiego producenta guma Continental.
Warto podkreślić, że najwięcej zmieniło się wewnątrz podeszwy środkowej. Umieszczony tam został system L.E.P. w wersji 2. Ma on nadać butowi nieco stabilności, zapobiegając wszelkim niepożądanym ruchom skrętnym. Całość zwieńcza cholewka wykonana z materiału o nazwie Primeknit. Jak to „wyposażenie” sprawuje się w praktyce? O tym poniżej.
adidas Solarglide 5 – czas pobiegać
Czas na najważniejszą kwestię, czyli moje odczucia nt. użytkowania Solarglide 5. Jakie one były? Pierwszą przychodzącą mi na myśl cechą tego buta jest jego stabilność. Śmiało mogę powiedzieć, że to najbardziej stabilny but jaki posiadam w swojej kolekcji.
Biegnąc w nim, czy to po twardej nawierzchni, czy po utwardzonej ścieżce wokół jeziora, manewrując między spacerowiczami, czułem się po prostu pewnie. To zasługa wspomnianego wcześniej systemu L.E.P. 2 oraz szerokości podstawy adidas. Pod tym względem całość mnie naprawdę urzekła. Mogę śmiało ocenić to rozwiązanie na szóstkę.
Na troszkę niższą ocenę (choć też pozytywną) zasłużyła amortyzacja. Po pierwszym włożeniu buta na stopę, odniosłem wrażenie, że jest ona bardzo wysoka. Trening ostudził emocje i zweryfikował to odczucie.
Nie twierdzę, że amortyzacji jest mało, lecz duża ilość Boosta, widoczna gołym okiem sprawiła, że liczyłem na ciut więcej. Dzięki dobremu wyważeniu, nie miałem za to problemów w wykonywaniu szybszych jednostek treningowych. Amortyzacji przyznaję więc ocenę 4+.
Ostatnia kwestia, to dopasowanie buta. Adidas przyzwyczaił nas do tego, że miejsca w środku zazwyczaj jest sporo. Podobne doznania towarzyszą nam w tym modelu. To jeden z szerszych modeli w tej kategorii butów. Czy to dobrze? Trudno powiedzieć.
Z jednej strony szerokość cholewki uwarunkowana jest szerokością podeszwy (którą tak bardzo doceniam), z drugiej zaś, przy każdym zakładaniu buta, musiałem dość mocno zaciskać sznurowała, celem dobrego dopasowania buta do stopy.
Powodowało to marszczenie się materiału, które u wielu użytkowników już na starcie wywołuje niepotrzebne obawy co do trwałości cholewki. Po dopasowaniu buta, jego szerokość nie przeszkadzała, a nawet śmiem twierdzić, że pomagała. Miękki zapiętek, mający nie podrażniać Achillesa, trzymał zaś nadspodziewanie dobrze. Nie czułem niepożądanego ruchu buta na pięcie. Wszystko było dość ciasne i zwarte. Dopasowanie oceniam na mocne 4/6.
adidas Solarglide 5 – dla kogo to opcja?
Zastanawiacie się pewnie, dla kogo tak naprawdę adidas Solarglide 5 będzie odpowiednim wyborem? Otóż w mojej opinii, jest to but stworzony głównie dla osób, bawiących się bieganiem. Zabezpieczy on układ ruchu przed różnego rodzaju kontuzjami. Będzie też poczciwym towarzyszem na trasach o różnej nawierzchni.
Gdy zajdzie jednak ochota pobiegania odrobinę szybciej, i wtedy da sobie radę (choć do tego docelowo adidas ma inne modele, np. Boston 10). Ze względu na umiarkowaną amortyzację i fakt, że adidas ma jeszcze dwa modele z linii Boost klasyfikowane ponad Solararglidem (SolarBoost i Ultraboost), poleciłbym go osobom, które ważą maksymalnie 80kg.
Biegacze z tendencją do podkręcania kostek na nierównościach lub z delikatną nadpronacją, także powinni przemyśleć zakup tego modelu. Przez jego ponadprzeciętną stabilność, wydawać się on może dość racjonalnym wyborem.
Szymon Strzyżewski
Sklep Biegacza Poznań Polonez
Zobacz więcej:
- adidas Adizero Boston 10. Co nowego?
- adidas UltraBoost 21. Czym się charakteryzuje? Dla kogo?
- Buty do biegania po asfalcie z dużą amortyzacją. Porównanie modeli!
- Buty do biegania na codzienne treningi. Sprawdź najlepsze propozycje 2022!


