Recenzja adidas Hyperboost Edge - testujemy jak sprawdzą się w bieganiu
Buty adidas Hyperboost Edge są propozycją dla biegaczy, którzy poszukują jednego, uniwersalnego modelu do różnych jednostek treningowych. Propozycja od adidas to połączenie inżynieryjnych rozwiązań, materiałów i modowego wzornictwa, które przyciąga spojrzenia. Pianka Hyperboost Pro, w którą zostały wyposażone, sprawia, że mają być komfortowe na długich wybieganiach, a podczas szybszego biegania, powinny efektywnie oddawać energię. Czy rzeczywiście ten but zasługuje na miano totalnie uniwersalnego? Zweryfikowali to Artur i Krzysiek - przeczytajcie ich recenzje adidas Hyperboost Edge, aby przekonać się, jakie są ich wrażenia.
adidas Hyperboost Edge – but, na którego czekałem… i serio, nie byłem w tym czekaniu sam
W końcu adidas ogarnął temat i wypuścił model z kategorii „supertreningówek”, który naprawdę robi robotę. Komfort, styl i osiągi w jednym – aż chce się biegać (albo przynajmniej dobrze wyglądać, udając, że się biega).
No dobra, żarty żartami, ale wygląd buta jest ważny. Dla niektórych biegaczy i biegaczek dobry look bywa nawet istotniejszy niż komfort, dynamika czy przeznaczenie, nie wspominając już o dystansie do wybiegania.

Lekkość, która zaskakuje
Nareszcie mamy połączenie dużej amortyzacji z lekkością. Patrząc na but, można odnieść wrażenie, że waży tonę i z lekkością ma tyle wspólnego co ja, zanim zacząłem biegać. Jednak po wzięciu go do ręki doznałem szoku – jest lekki jak piórko. W rozmiarze 45 1/3 waży zaledwie 280 g, co stawia go w ścisłej czołówce butów typu „supertrainer”.
On jest lekki, a ja nie byłem ;)
Duża ilość nowej pianki zapewnia świetną izolację od podłoża, a jednocześnie gwarantuje wysoki poziom dynamiki i zapowiada sporą żywotność buta. Jedynym elementem, który może niektórym przeszkadzać, jest początkowe wrażenie „stania na koturnach”. Na szczęście po kilku kilometrach to odczucie znika i bardzo szybko można się z nim zgrać.
Bieżnik – nietypowy, ale skuteczny
Patrząc na bieżnik, zastanawiałem się, co autor miał na myśli, tworząc takie „cudo”. Jestem przyzwyczajony do klasycznych rozwiązań – rowków wzdłużnych i poprzecznych oraz lameli. Tutaj znajdziemy głównie poprzeczne nacięcia i… tyle. Pojawiło się więc pytanie: jak to ma się trzymać nawierzchni?
Ku mojemu zaskoczeniu – trzyma się i to zaskakująco dobrze. Testowałem go na suchym i lekko wilgotnym asfalcie, gdzie spisywał się bez zarzutu. Co więcej, bardzo dobrze radzi sobie również na miałkim piasku zalegającym na asfalcie – i to może być jego mała tajemnica.
Dopasowanie cholewki w adidas Hyperboost Edge
Masz wąską stopę? Świetnie – ten model jest dla Ciebie. Przy szerszej stopie długie wybiegania mogą jednak stanowić pewne wyzwanie.
Cholewka, mimo swojej nietypowej konstrukcji, bardzo dobrze trzyma stopę i świetnie się do niej dopasowuje. Niestety moje stopy nie należą do wąskich, a palce potrzebują więcej przestrzeni. W efekcie sztywniejsza część cholewki w okolicy palców zaczęła delikatnie obcierać, co przy dystansach powyżej 16–18 kilometrów może być problematyczne.
Wentylacja – mogłoby być lepiej
Cholewka wykonana jest z nowego materiału, który doskonale stabilizuje stopę, zarówno na nierównym podłożu, jak i podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Ma jednak jedną wadę – oddychalność. Nie jest ona na tyle słaba, by przeszkadzała w użytkowaniu, ale da się ją zauważyć. Moje zdziwienie po treningu było spore, gdy na wysokości palców zauważyłem wilgotną plamkę.

Podsumowanie
adidas Hyperboost Edge to bardzo dobry, dynamiczny but treningowy, który jest nie tylko lekki i szybki, ale również świetnie wygląda – po prostu HYPER. W kategorii supertreningówek ma wszelkie predyspozycje, by wieść prym.
Oczywiście znalazło się kilka elementów, które można by dopracować, ale wiadomo – ideałów nie ma i nie każdemu wszystko będzie pasować. Jeśli jednak szukasz lekkiego, dynamicznego buta, który zapewni frajdę na treningu i jednocześnie będzie przyciągał uwagę, Hyperboost Edge jest zdecydowanie wart rozważenia. Wszystko wskazuje również na to, że będzie to model o dużej żywotności.
Artur „Biegowy Wariat”, Sklep Biegacza Warszawa Powiśle
Krawędź Przyszłości czy Sztywny Przerost Formy?
Marka adidas od dekad wyznacza standardy w świecie biegania, a ich technologia Boost z 2013 roku na zawsze zmieniła postrzeganie amortyzacji. Jednak rynek nie znosi próżni – po erze pianki Lightstrike Pro i dominacji serii Adizero, nadszedł czas na kolejny krok. Model Hyperboost Edge to nie tylko ewolucja, to próba zdefiniowania na nowo kategorii "super-trainera". Czy 45 mm pianki pod piętą to przepis na but idealny? Sprawdziłem to na własnej skórze, a raczej stopach, w warunkach, które obnażyły zarówno geniusz inżynierów, jak i ich potknięcia.
Sprawdź Hyperboost Edge
Seria Hyperboost
Hyperboost Edge to flagowy przedstawiciel nowej linii, która ma wypełnić lukę między klasycznymi butami treningowymi (jak Ultraboost), a wyczynowymi startówkami (Adios Pro). W przeciwieństwie do serii Adizero, gdzie nacisk kładziony jest na agresywny zwrot energii i niską wagę kosztem komfortu, Hyperboost stawia na "maksymalizm użytkowy". To but dla tych, którzy chcą czuć dynamikę startówki podczas codziennych wybiegań, ciesząc się jednocześnie ogromną dawką nowoczesnej amortyzacji.

Przeznaczenie
To rasowy but treningowy o charakterystyce "super-trainera". Został zaprojektowany dla biegaczy o stopie neutralnej, poszukujących potężnej dawki amortyzacji na twarde nawierzchnie. Dzięki 45-milimetrowej warstwie pianki pod piętą i 6-milimetrowemu dropowi, model ten celuje w długie wybiegania, regeneracyjne spokojne biegi, ale – co zaskakujące – również w szybsze jednostki treningowe. Sugerowana waga biegacza? Od lekkich piórek po zawodników wagi ciężkiej (85 kg+), dla których ochrona stawów jest priorytetem.
Cholewka
Tu zaczynają się schody, a konkretnie sztywny materiał PRIMEWEAVE. Choć adidas obiecywał rewolucję w dopasowaniu, rzeczywistość jest bardziej... szorstka. Cholewka jest zdecydowanie zbyt sztywna, co w połączeniu z bardzo miękką podeszwą tworzy problematyczny duet. Gdy stopa zapada się w miękką piankę podczas lądowania, sztywny materiał góry nie pracuje razem z nią, co powoduje tarcie i znacząco zwiększa ryzyko obtarć. Ponadto podczas testów, nawet po przebiegnięciu 9 km w temperaturze około 10 stopni Celsjusza, materiał był mokry od potu. Oddychalność nie jest tu mocną stroną - to zdecydowanie element do poprawki w kolejnej edycji.
Warto też zwrócić uwagę na detale wykończenia. Czerwone akcenty kolorystyczne pod wpływem wilgoci mają tendencję do delikatnego puszczania barwnika, co sprawia, że cholewka może miejscami odrobinę zafarbować. Nie jest to zmiana koloru całego buta, a raczej drobne, estetyczne niedociągnięcie widoczne przy intensywnym poceniu się stopy. To but zdecydowanie na chłodniejsze dni, latem stopa może się w nim po prostu ugotować.
Podeszwa
Jeśli cholewka jest pewnym rozczarowaniem, to podeszwa środkowa oparta na nowej piance Hyperboost Pro jest czystą poezją. Mamy tu do czynienia z niesamowitą sprężystością i lekkością (cały but waży zaledwie ok. 255 g mimo potężnego stacku). Największą zaletą jest brak efektu "zapadania się". Często przy tak dużej ilości pianki mamy wrażenie biegania po bagnie - tutaj stopa jest natychmiastowo wypychana do góry. Dynamika jest odczuwalna przy każdym kroku, a amortyzacja nie spowalnia nas, lecz subtelnie asystuje w fazie odbicia.
Podeszwa zewnętrzna LIGHTTRAXION z niedużym, ale przemyślanym bieżnikiem, pozytywnie zaskakuje. Choć to but typowo asfaltowy, spokojnie poradzi sobie w lekkim trailu, na szutrowych ścieżkach czy w parku. Przyczepność na mokrym asfalcie również stoi na wysokim poziomie, co daje poczucie bezpieczeństwa przy szybszych nawrotach.
Jak sprawdzają się adidas Hyperboost Edge podczas biegu?
Testowałem Hyperboost Edge na różnych jednostkach i muszę przyznać, że ich uniwersalność (poza kwestią cholewki) imponuje. Na spokojnych rozbieganiach oferują izolację od podłoża, o jakiej marzą Twoje kolana po ciężkim tygodniu. Jednak prawdziwy pazur pokazują przy wejściu w wyższe tempa. Przebieżki, interwały, a podbiegi - ten but chce się kręcić. Geometria podeszwy ułatwia przetoczenie, a responsywność pianki Hyperboost Pro sprawia, że utrzymanie tempa rzędu 4:00 min/km nie stanowi problemu, co w butach o takiej objętości nie jest oczywistością.

Sztywny Dynamiczny Gigant
Hyperboost Edge to but pełen sprzeczności. Z jednej strony mamy genialną, nowoczesną podeszwę, która wyznacza nowe standardy dynamiki bez użycia dodatkowych usztywnień. Z drugiej – toporną i słabo oddychającą cholewkę, która psuje ogólne wrażenie luksusu. To model, który "płynie" na asfalcie, ale potrafi "ugryźć" stopę swoją sztywnością. Mimo to frajda z biegu, jaką daje nowa pianka, jest na tyle duża, że wielu biegaczy wybaczy mu te niedociągnięcia, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.
Dla kogo adidas Hyperboost będą idealne?
To idealny wybór dla biegaczy poszukujących maksymalnej amortyzacji połączonej z dynamiką, którzy nie chcą rezygnować z szybkości na treningach. Jeśli Twoim priorytetem jest ochrona aparatu ruchu, a biegasz głównie w chłodniejszych warunkach – Hyperboost Edge będzie Twoim najlepszym przyjacielem. Jeśli jednak szukasz buta na letnie upały lub masz bardzo wrażliwe stopy skłonne do obtarć od sztywnych materiałów, możesz poczuć się zawiedziony. To "super-trainer" z charakterem, który wymaga od użytkownika pewnych kompromisów, odwdzięczając się niesamowitym zwrotem energii.
Karol, Sklep Biegacza Warszawa Powiśle
adidas Hyperboost Edge
Nawierzchnia: Asfalt
Przeznacznie: Treningowe
Waga: ok. 255 g
Drop: 6 mm
Typ stopy: Neutralna
Amortyzacja: Maksymalna
Technologie: Hyperboost Pro, Lighttraxion, Primeweave
