Poradnik biegacza Poradnik biegacza
24 Stycznia 2022

Od kanapowca do Biegowego Wariata. Poznaj biegową historię Artura Kobuszewskiego

Od kanapowca do Biegowego Wariata. Poznaj biegową historię Artura Kobuszewskiego

Sport? Tylko przed telewizorem, z pilotem w ręku, najlepiej podjadając przy tym chipsy. Choć to żartobliwy obraz statycznego Polaka, dla Artura Kobuszewskiego był codziennością. Przez 17 lat palił papierosy. Rzucił, przybierając przy tym szybko na wadze do 93 kg.

Żona nabrała ochoty na rozpoczęcie treningów na siłowni. To Ona była dla Artura największą motywacją. Poszedł z nią. Z góry zakładał – pochodzi przez miesiąc, na tym się skończy. Sport był dla niego traumą, nigdy go nie uprawiał. Przekreślał go z góry.

Poszedł raz, drugi…piąty… Spróbował biegania na bieżni mechanicznej. Siłownia stawała się dla niego drugim domem. Spędzał na niej nawet 3-4 godziny. Pojawiał się nawet i 7 razy w tygodniu. Zdarzało się, że trenował przez 21 dni z rzędu. Bieganie rozpoczynało i kończyło trening. Biegał coraz więcej…

Narodziny Biegowego Wariata

- O! Wariat przyszedł! – wołali na siłowni, gdy się tylko pojawił. Jaki? – pytano –  Jak to jaki, biegowy. Inny nie może być. Przecież on nic innego nie robi tylko biega – odpowiadali.

Tak rodził się Biegowy Wariat. Namówiony przez kolegów z siłowni założył swój profil na Facebooku.

Miał już niemal "swoją" bieżnię. Gdy przyklejono na niej kartkę – nie działa. Odklejał ją i włączał. Biegał. Najwięcej przebiegał na bieżni 21 km. Niestety te mają to do siebie, że po 2 godzinach się wyłączają. Przechodził wtedy na sąsiednią.

– To nudne. Wyjdź na zewnątrz – sugerowali mu koledzy. Jak można biegać 20 km niczym koń w boksie – dodawali.

Minął rok nim się przekonał. W tym czasie zrzucił 25 kg.

Artur Kobuszewski - przemiana

–  Z perspektywy czasu wydaje mi się to za szybko jak na mój wiek. Nie mam już 20 lat. Gdyby było to bardziej rozłożone w czasie może byłoby lepiej. Przez szybką utratę wagi mój organizm nie jest w stanie trzymać takiej ilości glikogenu. Na zawodach muszę zabierać ze sobą więcej żeli – wspomina

Wyszedł pobiegać na zewnątrz. I tak już zostało. Przyszedł czas na sprawdzenie się.

Pierwsze zawody

– Stwierdziłem, trzeba w końcu zaliczyć pierwsze zawody. Był to Orlen Warsaw Marathon na dystansie 10 km, ale nie mogło być tak kolorowo. 3-tygodnie przed zawodami zerwałem mięsień pośladkowy i dwugłowy. Z własnej głupoty, z przetrenowania. Nidy się nie rozgrzewałem ani nigdy się nie rozciągałem. Mimo zerwania, chodząc do fizjoterapeuty i tak wystartowałem. Poobklejany tejpami. Swoją pierwszą dychę oficjalnie zrobiłem w 48:25. Chciałem złamać 45 min, nie udało się. Potem nogę niemal ciągnąłem do samochodu. Gdyby ktoś się mnie zapytał, czy zrobiłbym tak jeszcze raz taką głupotę, odpowiedziałbym tak – wspomina Biegowy Wariat.

Konsekwencje były większe. Nie biegał przez 3-4 tyg. Nosiło go. Nawet nie śmiał rezygnować. Wrócił do treningów. Przyszedł czas na debiut w maratonie, ukończony w bardzo dobrym czasie. Nie szukałby jednak w sobie talentu.

– Nie wiem czy mam predyspozycje, czy to czasem nie konsekwencja i upartość. Trenowałem na spontanie. Wstawałem i sam planowałem - dziś 15, jutro 20 km. Metę Maratonu Warszawskiego, pamiętnego, bo ostatniego gdzie wbiegało się na płytę Stadionu Narodowego, minąłem po 3:33:32. Wszyscy się śmieją, że zabrakło jednej sekundy, byłyby same trójki – opowiada Artur.

Praca z pasją

Uważał, że uzyskany na maratonie wynik to jego maksimum. Przyszedł do Sklepu Biegacza Warszawa Powiśle. Słyszał, że mają tam treningi do których dołączył, a współpracę bardzo sobie cenił. Sam zaczął w nim pracować.

– Do sklepu przyszedłem jako klient, potrzebowałem trenera. Słyszałem, że sklep organizuje treningi. Na tamten moment 3:33 było dla mnie maksymalnym osiągnięciem, chciałem się rozwijać, potrzebowałem trenera. Dołączyłem do grupy, wspierałem grupę. Jakoś tak wyszło, że i odnalazłem się w pracy w sklepie. Połączyłem pracę z pasją i jestem zadowolony. Robię to co lubię. Lubię kontakt z ludźmi, lubię ich wspierać. Całe moje życie zaczęło się kręcić wokół biegania – przyznaje.

Wcześniej wychodząc pobiegać po prostu go nie było, teraz zaczął trenować. Co ważne, u żony ma zawsze wsparcie.

Artur Kobuszewski Sklep Biegacza
 

Sprawdź buty do biegania

 


Walka o World Marathon Majors

Za nim wspomniany debiut w Maratonie Warszawskim, ale i start w największych maratonach na świecie: Berlin, Nowy Jork, a także Chicago i Londyn. Postawił sobie za cel zdobycie World Marathon Majors. To cykl największych maratonów na świecie. Organizacja powstała w 2006 roku i do 2012 roku zrzeszała pięć maratonów: Boston, Londyn, Berlin, Chicago i Nowy Jork. Od 2013 roku do cyklu zalicza się również Tokio

– Przygodę z „Majorsem” zacząłem na spontanie. Jak chyba wszystko w moim życiu. Coś trzeba było zrobić ze sobą. Stwierdziłem, początkowo dla żartów, wyślę zgłoszenie na maraton w Chicago. Dopełniłem formalności, ale równie szybko dotarło do mnie, że to nie jest dla mnie. Gdzie ja na drugi koniec świata z czasem 3:33? W tym czasie miałem w planach pierwszy bieg górski na dystansie 43 km w Szczawnicy. Dzień przed dostałem maila z informacją, że zostałem wylosowany, trzeba jednak dokonać płatności. Stojąc na starcie w Szczawnicy doszedłem do wniosku, że jeżeli przebiegnę w 5:25, cel ambitny na pierwszy górski maraton, i ukończę cały i zdrowy, to pojadę do Chicago. Skończyłem w 5:15. Skoro powiedziało się A, to trzeba i B. Przybiegłem do pokoju na kwaterę, dokonałem płatności – wspomina Biegowy Wariat.

– Chicago było 2-tygodnie po Maratonie Warszawskim w którym wystartowałem ponownie w 2016 r, gdzie uzyskałem czasz 3:09. Byłem nagrzany sukcesem. Stojąc na starcie w Chicago zastanawiałem się co ja tu robię. Uznałem, że potraktuję to jako dobrą przygodę, było 3:13. Ukończyłem Chicago to idę dalej.

Udało się dostać na listy startowe do Berlina i Nowego Jorku. Oba w 2017 r.

– Nowy Jork, tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć. Jedynym minusem jest oczekiwanie na start. Płynąłem pierwszym promem o 5:30. Pobudka o 3 nad ranem. 4:20 to już trzeba było wychodzić na metro. To też było na wariata. wysiadając z metra pamiętam, miałem 5 minut na statek. Ten płynie 20 minut. Potem trzeba jeszcze przejść, wsiąść w busik, który jedzie pół godziny, dojść do miasteczka, usiąść na trawie bądź betonie i czekać na start – jakieś 3 godziny. To najgorsza rzecz, człowiek przy 5 stopniach, ubrany na cebulkę, wychładza się. Sam zastanawiałem się co ja tu robię. Siedzę 3 godziny na trawie na drugim końcu świata, żeby przebiec 42 km.

Metę w Nowym Jorku Artur minął z czasem 3:12:20. Potem w 2019 r. był London Marathon. Dla Artura zakończony z rezultatem 3:02:48.

Odwołane Tokio

W 2020 r. miało być Tokio, a po nim Boston, ale przyszedł czas pandemii. Organizatorzy ze względów bezpieczeństwa ograniczyli grono uczestników tylko do elity. Wariat miał już swój przydzielony numer startowy: 82404, który miał przynieść szczęście i pomóc w realizacji biegowego marzenia.

– Zaczęło się od wspomnianych wieści od znajomych i komunikatów, na początek głównie z japońskiej prasy, których z każdą godziną było coraz więcej. Wszyscy pisali, że zostaje tylko grupa ok. 200 osób z elity, ale tak naprawdę oficjalnej informacji nigdzie nie było. Cały czas gdzieś z tyłu głowy wydawało mi się, że to jest nieprawda. Beznadziejny żart, babol prasowy. Ktoś, gdzieś zrobił niepotrzebne zamieszanie.

Ostatecznie nie był to żart. Artur do Tokio poleciał, ale zmagania mógł oglądać tylko od kuchni. Z kolei Boston odwołano.

Sprawdź buty startowe


Co dalej z World Marathon Majors?

Odwołane imprezy, choć wzbudziły nieco żalu, to nie spowodowały rezygnacji w walce o marzenie. Jak przyznaje Wariat – to nie tylko chodzi o bieganie, o sport, o zawody. Tu chodzi o to, że jak coś nam nie wychodzi, że nie poszło teraz, to wcale nie oznacza, że jest to już koniec. Próbowałem losowania przez parę lat. Chyba gorzej przeżyłem fakt, gdzie na kwalifikację do Bostonu zabrakło mi 7 sekund. Co to jest w perspektywie maratonu, 42 km? Nic. Też mi wtedy nie wyszło. Miałem chyba większe wewnętrzne rozgoryczenie niż jak odwołali Tokio. Te 7 s zmusiło mnie do większej pracy, by podczas London Marathon zrobić jeszcze lepszy czas. Udało się. Londyn dał mi klasyfikację na Boston, i to z zapasem nie 1 czy 2, a 40 sekund. Motywuje sam siebie, ludzie wokół mnie też dają mi motywację.

Znasz mnie. Jak mówię A, to mówię i B, C… i idę dalej. Nie ma mowy bym się teraz poddał. Jestem uparty. Jak coś sobie postanowię, to dopinam to do końca. W tym przypadku to, że nie wystartuję nie jest zależne ode mnie. Cały czas pocieszam się, że mam zaplanowany start w Bostonie. Kiedyś, jak zaczynałem przygodę z "majorsem", moja żona powiedziała, że chciałaby pojechać do Tokio. Powiedziałem jej, że do Tokio polecimy razem, i to stamtąd wrócę z medalem tzw. Six Star Finishers. Jak się jednak okazało, że wywalczyłem Boston i mam możliwość startu w Tokio, to Boston zamykałby moją walkę o "majors'a".

Odwołanie zmagań w Tokio, a także w Bostonie w 2020 r., znów odwraciło kolejność zdobycia wymarzonego medalu Majorsa. Zwłaszcza, że po długim czasie oczekiwania, w 2022 r. Artur szykuje się na start w Bostonie, więc jak sam przyznaje ma szanse spełnić obietnicę daną żonie – Sam to powiedziałem, sam to wywołałem. Jak to się mówi, wiele razy, jak nie zawsze, jesteśmy kowalami własnego losu. Czasami rzucamy coś w eter, a to wraca do nas jak bumerang. Wtedy dochodzimy do wniosku, faktycznie, sami tego chcieliśmy.

Artur Kobuszewski

Wciąż biegi uliczne są mu bliższe i to je preferuje. Góry są dla niego odpoczynkiem. Nie musi się tak w nich spinać. Jak sam mówi - serce i energia jest na asfalcie. Stawia sobie cele: zdobyć World Marathon Majors, złamać 3 godziny, uzyskać przynajmniej 1:18 w półmaratonie, 36 min na 10 km i 16 min na 5 km. Artur dziś sam już jest trenerem, wspiera zawodników swojej grupy.

Przed nim wspomniany start w Bostonie. Start zaplanowano na poniedziałek 18 kwietnia. Będziemy śledzić zmagania Biegowego Wariata.

Zobacz więcej: 

Ocena: 1
Bestsellery Zobacz więcej
  • buty adidas adizero adios pro 4 m niebiesko-srebrne
    PRASKI20
    • Promocja
    • Bestseller
    • Promocja
    • Bestseller

    Buty adidas Adizero Adios Pro 4 M Niebiesko-Srebrne

    839,99 zł

    Najniższa cena z 30 dni: 863,99 zł (-3%)

    Cena regularna: 1 079,99 zł (-22%)

    42.0 · 42 2/3 · 43 1/3 · 44.0 · 44 2/3 · 46.0 · 47 1/3
    PRASKI20
  • buty asics gel-kayano 33 m zielone
    BeKing2026
    • Nowość
    • Bestseller
    • Nowość
    • Bestseller

    Buty Asics Gel-Kayano 33 M Zielone

    889,99 zł
    42.0 · 42.5 · 43.5 · 44.0 · 44.5 · 45.0 · 46.0 · 46.5 · 47.0 · 48.0 · 49.0
    BeKing2026
  • buty asics gel-kayano 33 wide m czarne
    Biegiem w Jesień
    • Promocja
    • Bestseller
    • Promocja
    • Bestseller

    Buty Asics Gel-Kayano 33 Wide M Czarne

    679,99 zł

    Najniższa cena z 30 dni: 799,99 zł (-15%)

    Cena regularna: 889,99 zł (-24%)

    42.0 · 42.5 · 43.5 · 44.0 · 44.5 · 45.0 · 46.5 · 48.0
    Biegiem w Jesień
  • buty asics novablast 6 m zielono-Żółte
    BeKing2026
    • Promocja
    • Bestseller
    • Promocja
    • Bestseller

    Buty Asics Novablast 6 M Zielono-Żółte

    599,99 zł

    Najniższa cena z 30 dni: 709,99 zł (-15%)

    Cena regularna: 709,99 zł (-15%)

    44.5 · 47.0 · 47.0 · 48.0 · 49.0 · 50.5
    BeKing2026
  • buty asics novablast 6 m kremowe
    BeKing2026
    • Promocja
    • Bestseller
    • Promocja
    • Bestseller

    Buty Asics Novablast 6 M Kremowe

    599,99 zł

    Najniższa cena z 30 dni: 709,99 zł (-15%)

    Cena regularna: 709,99 zł (-15%)

    44.5 · 46.0 · 46.5 · 47.0 · 48.0 · 49.0
    BeKing2026
  • buty asics gt-2000 15 m zielone
    Biegiem w Jesień
    • Promocja
    • Bestseller
    • Promocja
    • Bestseller

    Buty Asics GT-2000 15 M Zielone

    559,99 zł

    Najniższa cena z 30 dni: 659,99 zł (-15%)

    Cena regularna: 659,99 zł (-15%)

    42.0 · 42.5 · 43.5 · 44.0 · 44.5 · 45.0 · 46.0 · 46.5 · 47.0 · 48.0 · 48.5 · 49.0
    Biegiem w Jesień
  • buty hoka bondi 9 w błekitno-różowe
    BeKing2026
    • Promocja
    • Bestseller
    • Promocja
    • Bestseller

    Buty Hoka Bondi 9 W Błekitno-Różowe

    669,99 zł

    Najniższa cena z 30 dni: 799,00 zł (-16%)

    Cena regularna: 799,99 zł (-16%)

    38.0 · 38 2/3 · 39 1/3 · 40.0 · 40 2/3 · 41 1/3 · 43 1/3
    BeKing2026
  • buty nike vomero plus m zielono-niebieskie
    BeKing2026
    • Promocja
    • Bestseller
    • Promocja
    • Bestseller

    Buty Nike Vomero Plus M Zielono-Niebieskie

    699,99 zł

    Najniższa cena z 30 dni: 779,99 zł (-10%)

    Cena regularna: 779,99 zł (-10%)

    42.5 · 43.0 · 44.0 · 44.5 · 47.0 · 48.5
    BeKing2026