Test Salomon Exo Pro TwinSkin Short
Najlepszy towarzysz w góry
03 Luty 2017
Jestem biegaczem ulicznym. Od czasu do czasu trenuję w lesie. Na Warmii występują urozmaicone tereny, więc czemu nie wziąć udziału w biegu górskim? Aktualnie spodenki, które otrzymałem od sklepbiegacza.mom towarzyszą mi w przygotowaniach do pierwszego górskiego półmaratonu, "Sowia Góra". Jest mały strach... czy ukończę? A może pokaże mi gdzie jest moje miejsce w bieganiu i będę zmuszony przekwalifikować się na nurkowanie?


Pierwszy trening w Salomonach mam za sobą.
Były podbiegi, aż 12 po ok 300 metrów.
Odczucia jakie mi towarzyszyły na treningu, to coś niesamowitego.
Spodenki znacznie różnią się od tych, które mam w szafie.
Całe mięśnie czworogłowe i dwugłowe ud były zakryte kompresją.
Efektem było zadowolenie, że trening zrealizowany w 100%.
Idealnie dopasowane, dłuższa nogawka, katalog wspomina o 21 cm.
Na całej długości nogawki wsparcie mięśni łącznie z mięśniami pośladkowymi.
Zakończenia nogawek i pasa - kosmos.
Pierwszy raz mam na tyłku takiej jakości spodenki !
Wygodne jak fotel do masażu, praktyczne jak nawigacja w obcym mieście.
Spodenki bardzo praktyczne i dlatego zabiorę je na kolejny trening....
Testowanie nie zakończone....
Kolejny trening.
Towarzyszyły mi na treningu szybkościowo-wytrzymałościowym.
20 x 400 m z przerwą po 1 min.(stadion szutrowy).
Nogawki nie miały żadnej szansy, ani możliwości by się podwinąć.
Kieszonki na żel i klucze sprawdziły się.
Pas spodenek nie uwiera, nie wżyna się w skórę.
Podtrzymuję o nich wysoką opinię i na pewno zabiorę je na zawody.
Pora na rozgrzewkę przed zawodami.
Jedno było pewne.... buty sprawdzone, koszulka sprawdzona, spodenki? Sprawdzą się. Nie ma innej opcji.
10…9…8…7…6…5…4…3…2...1… Ruszyliśmy!

Pierwszy podbieg ok, później 3 kilometrowy zbieg.
Na zbiegu nogawka idealnie trzymała i tłumiła wstrząsy ud. Międzyczasy pokazywały grubo poniżej 3 min/km.
Kolejny podbieg… i kolejny.
Ostatni mega podbieg na ok 14 km trasy pod Sowią górę, zegarek pokazywał ok 5:40 min/km.
Odczuwałem dość duże zakwaszenie mięśni. Uda momentami myślałem, że są ze stali i rozsadzą nogawki.
Wyczekiwałem na zbieg. Krok maksymalnie wydłużałem, by rozluźnić nogi.
Nogawki w spodenkach nie podciągały się, a żele i ampułki z magnezem nie wypadały z kieszonek.

Ostatni podbieg był morderczy. Uda już nie ze stali, a z ołowiu.
Pytanie co by było, gdyby nie opaski kompresyjne i spodenki Salomon Exo Pro TwinSkin Short?
Nie wiem, nie zastanawiałem się.
Wiem, że w góry bez kompresji nie warto się wybierać.
Marcin