Artykuły, recenzje, testy

Test butów The North Face Single Track II
Nie taki „ciążki” na jaki wygląda!

  10 Maj 2016



Daniel Godlewski

Wiek: 37 lat, wzrost 180 cm, waga 78 kg, włosy lekko już siwe :)

Zawód: fizjoterapeuta, pedagog specjalny

Hobby: m.in. przygotowania do biegowych startów oczywiście

Staż biegowy: w latach młodzieńczych zawodnik Gwardii Olsztyn (400 m, 800 m, 2 km z przeszkodami, biegi przełajowe). Obecnie jak pozwala czas i zdrowie biegam i przygotowuje się do amatorskich biegów na dystansach od 5 km do półmaratonu. (Maraton jeszcze musi poczekać). Mój kilometraż to, (w zależności od obowiązków rodzinnych i zawodowych) od 35-60 km/tydz. Wyniki ubiegłoroczne 10 km 37:30, półmaraton 1:24:17.


Aby nie sugerować się informacjami podawanymi przez producenta nie czytałem nic o tych butach. O jego systemach, materiałach z których go wykonano czy przeznaczeniu. To co napiszę poniżej to wyłącznie moje subiektywne wrażenia jako skromnego amatora biegania.

Wizualnie buty nie rzucają się w oczy, nie „powalają” nowoczesnym „dizajnem”, nie oszałamiają wzornictwem czy wyszukaną kolorystyką-i dla mnie jest to duży PLUS. Skromne, proste wzornictwo i dobra jakość materiałów i wykonania- taki, dla mnie powinien być but biegowy. I takie pierwsze wrażenie zrobił na mnie Single-Track II.

But wygląda na ciężki i trochę toporny-mało dynamiczny. Budowa: szeroka podeszwa, terenowy bieżnik, zabezpieczenia na cholewce preferuje je do biegów w terenie     i to najlepiej przy niesprzyjającej aurze. I mam zamiar to sprawdzić!

Po założeniu buta na nogę wrażenie jest bardzo pozytywne, czyli takie które podpowiada że nie trzeba tych butów „rozchodzić” przed pierwszym bieganiem. Raczej nie zalecałbym aby od razu wychodzić w nowych butach na trening ale są wyjątki (np. Asics jak dla mnie).


Pierwszy trening

Rozbieganko 10km po lesie, sucho i ciepło. Jestem mile zaskoczony tym że but nie jest taki „ciążki” na jaki wygląda! Może to ekscytacja, która zawsze towarzyszy biegaczowi, podczas pierwszego treningu w nowych butach? Poza tym biegło się przyjemnie, lekko i obyło się bez otarć stopy i dyskomfortu, który czasem towarzyszy nowym butom.


Szybkie bieganie

Trening: 6 razy 1100 m w terenie (na ulubionej przez olsztyńskich biegaczy pętelce w lesie miejskim). Po kilku spokojnych rozbieganiach przyszedł czas na coś szybszego. Oczywiście żadne buty nie pomogą nam w szybkim bieganiu jeśli nie będziemy odpowiednio trenować ale testowane buty na pewno w tym nie przeszkadzają! Szeroka podeszwa zapewnia większą stabilność podczas szybszego biegania. Powinni o tym pamiętać biegacze, którzy mają różnicę w długości kończyn (których wbrew pozorów nie jest mało wśród nas) oraz Ci ze skłonnością do skręceń w tzw.kostce czyli w stawie skokowo-goleniowych. Jednym słowem pierwszy szybki trening w tych butach pozostawił bardzo pozytywne wrażenie.


"buty na stopie leżą zupełnie inaczej niż na półce..."  :)  

Wiktor Kawka - "biegowy podróżnik", który zwiedził już chyba wszystkie miasta Biegam Bo Lubię, również testuje Single Tracki II. Jego spory kilometraż spowodował, że zabrał się już za drugą parę tych butów. Wkrótce test ST na Rzeźniku, będziemy trzymać kciuki.




Wcześniej Wiktor biegał w "jedynkach". Oto kilka spostrzeżeń:

"Podbiegi -  Do tego celu wybrałem dość stromą górkę pokrytą mokrymi liśćmi. Dwadzieścia podbiegów po około 100 m sprawiło mi dużą satysfakcję, ponieważ nie odczułem poślizgów, dla porównania wziąłem na zmianę Kalenji 1000AW, w których podbieg okazał się nie możliwy do wykonania"

 "Na kolejny trening zaplanowałem małe wybieganie po lesie, dystans około 20-25 km. Teren błotnisty po roztopach oraz tzw. kocie łby. Buty nie zawiodły i tym razem, mimo tego że w początkowej fazie biegu miałem dużo kałuż do przebiegnięcia i nie chciało mi się za bardzo ich omijać. Przewiewność tych butów sprawiła (ku mojemu zaskoczeniu), iż buty pod koniec treningu były tylko delikatnie wilgotne."



Wiktor, pierwszy z prawej w trakcie próby szybkości w Single Track II
Ocena: 5