Artykuły, recenzje, testy
Test butów On Running Cloudflow
O biegowych „chmurach”...
25 Luty 2019
Rynek butów biegowych nie lubi nudy. Każdy kolejny model buta musi być inny od poprzednika. Nie może być przecież słabszy. Powstają przeróżne konstrukcje, nowe pianki i inne systemy pozwalające nam jeszcze bardziej cieszyć się bieganiem. Wiele z tych magicznych systemów, kosmicznych konstrukcji, nie przetrwało do dziś. Inne z kolei radzą sobie świetnie, i zdobywają zaufanie kolejnych biegaczy. Jedną z takich firm, która swoimi produktami nie wpasowuje się w ramy wyznaczone przez innych producentów, jest marka On Running.

Rewolucyjny pomysł tej firmy konstruowania butów do biegania, którego inspiracją stał się… gumowy wąż do podlewania kwiatków, wydaje się co najmniej dziwny. W dodatku, but biegowy, który ma poprzyczepiane od spodu kawałki pianki w kształcie rurek mających amortyzować, nie wzbudza specjalnego zaufania i też wygląda zastanawiająco. Niemniej marka On Running powstała w 2010 r. a jej innowacyjny pomysł przetrwał do dziś. I mało tego, ciągle przybywa mu zwolenników. Biegaczy, triatlonistów, jak i zwykłych użytkowników. Więc może jednak coś w tym jest? Postanowiłem to sprawdzić i pod moją biegową lupę wziąłem model butów pod nazwą ON Cloudflow.

Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Po bliższym przyjrzeniu się tym butom z każdej możliwej strony i pomijając ich oryginalny wygląd, muszę szczerze przyznać, że ich wykończenie robi duże wrażenie. Widoczna dbałość o detale, zakończenie szwów i wszystkich elementów wpływających na estetykę, jest pierwszorzędna. Widziałem jak dotąd zaledwie kilka modeli butów biegowych tak doskonale wykończonych. Tak więc, bez żadnych obaw założyłem je na gołą stopę i zrobiłem w nich trening. Test wypadł bardzo dobrze i naprawdę daje się odczuć, że pomysłodawcami tej marki są triatloniści.

Żadnych otarć, pęcherzy itp. przypadłości. Co prawda dystans 15 km to nie pełny Ironman, ale zaczynam rozumieć powody dla których marka ON Running jest coraz częściej wybierana na tego zawody triatlonowe. Cholewka buta jest cienka i niezwykle przewiewna. Natomiast system sznurowania jest skonstruowany w taki sposób, aby zapewniał pewne trzymanie zarówno dla wąskiej, jak i szerokiej stopy. To są cechy buta idealnego do uprawiania triatlonu. Przy doborze rozmiaru musiałem jednak wziąć 0,5 cm mniejszy numer niż zazwyczaj noszę.

Podczas biegania czujemy jak „chmury” lekko się uginają. Lecz mimo to, buty nie są zbyt miękkie i zanadto amortyzowane. Sprawiają raczej wrażenie dość twardych i dynamicznych. Bardziej bym je widział jako dobrego kompana do szybszych treningów i zawodów, niż do „nabijania” kolejnych, spokojnych kilometrów. Specjalna płytka speedboart zapewnia tym butom fajną elastyczność, a połączenie tych cech daje uczucie lekkości. Stopa nie jest zbyt mocno stabilizowana i przetacza się od pięty przez palce w sposób płynny, szybki i niczym niezakłócony. Z tego też powodu nie polecałbym tego buta dla nad-pronatorów. Gorzej natomiast buty On Cloudflow sprawdzają się na mokrej nawierzchni. Gdy nawierzchnia jest mokra i pada deszcz na zakrętach trzeba naprawdę uważać.

Podsumowując, buty ON Cloudflow są dosyć twarde i bardzo elastyczne. Poza tym, nie posiadają zbyt dużej amortyzacji. Powinny dobrze pasować biegaczom o stopie neutralnej, nie potrzebujących dodatkowego wsparcia, za to ceniących sobie wysoką jakość wykończenia oraz możliwość komfortowego biegania bez skarpetek, co ma szczególne znaczenie dla triatlonistów.
Bartłomiej Wicher - kierownik Sklepu Biegacza W-wa Powiśle