Test butów Nike Vaporfly 4%
Prawdziwe „sprężynki” dla szybkich biegaczy
29 Kwiecień 2019
Nike Vaporfly 4% to obecnie jedna z najbardziej pożądanych startówek i bez wątpienia najszybsza. To właśnie w tych butach Eliud Kipchoge pobiegł maraton w czasie 2:01:39, co jest od tamtej pory nowym rekordem świata na królewskim dystansie. Po ponad półrocznych badaniach firma Nike stworzyła buty, które po raz pierwszy zostały użyte w słynnym projekcie #Breaking2 na włoskim torze Formuły 1 (próba złamania bariery 2 godzin w maratonie). Zabrakło niewiele, bo tylko 26 sekund, ale to wystarczyło, aby buty Nike Vaporfly 4% na długo kojarzyły się właśnie z tym wydarzeniem, a medialny szum jaki zrobiły wokół siebie, zachęcił biegaczy na całym świecie do ich sprawdzania.
Jest to jeden z trzech słynnych modeli firmy Nike z „paczki” Fast Pack. Znajduje się na samym szczycie podium przed modelami - Nike Zoom Fly oraz Nike Pegasus Turbo, który nota bene posiada piankę Zoom X, a więc tę samą, która została zastosowana w modelu Vaporfly 4%. Ten ostatni niezwykle szybko znikał ze sklepowych półek, a ogromny popyt na te buty utrzymuje się niezmiennie od momentu głośnej premiery w trakcie #Breaking2, czyli wspomnianej wcześniej próby łamania dwóch godzin na królewskim dystansie.
Już wizualnie te buty sprawiają wrażenie bardzo szybkich - podeszwa środkowa jest nieco wydłużona względem cholewki, co powoduje, że but jest bardziej stabilny, ale dodaje także dynamiki dzięki kształtowi samej podeszwy przypominającej kołyskę. Umożliwia to również bardzo płynne przetaczanie stopy.
Pierwsze wrażenie jest takie, że te buty po założeniu wydają się wręcz nieodczuwalnie lekkie - ważą w końcu poniżej 200 gramów. Pomimo tego, że są to rasowe startówki, mają stosunkową dużą ilość pianki zachowując przy tym jednak, niską wagę i jednocześnie oferując wysoki poziom amortyzacji. Pod tym względem, wśród butów, w których biegano jak dotąd najszybsze maratony świata, Nike Vaporfly 4% zdecydowanie wyróżniają się na tle innych, zazwyczaj minimalistycznych i mało amortyzowanych, typowych butów startowych.
Buty zostały wyposażone w cholewkę typu Flyknit, która jest bardzo elastyczna, ale nie sprawia niekorzystnego wrażenia „pływania” stopy. Jest za to wyjątkowo przewiewna, dzięki czemu nadaje się szczególnie do biegania w upalne dni. W przypadku wąskiej stopy biegacza, może ona jednak sprawiać wrażenie, że pięta nie jest dostatecznie dobrze trzymana i lekko wychodzi z buta, jednak na szczęście to odczucie nie pojawia się już w trakcie szybkiego biegania. Flyknit-owy materiał cholewki delikatnie otula stopę, dobrze dopasowując się do jej kształtu i mając nawet mocno dopasowany rozmiar tych butów, nie powinniśmy mieć żadnych problemów wynikających z tego powodu.
Co ciekawe, po założeniu buta niestabilność stopy była wyraźnie bardziej odczuwalna, aniżeli przy szybkim bieganiu (około 4:00/km), kiedy to dziwne uczucie zupełnie zanika. Pomimo, że nie należę do grona ciężkich biegaczy, to jednak po założeniu butów Vaporfly 4 % uczucie „zapadania się” było dla mnie dosyć wyraźne. Na szczęście nie na tyle, aby stanowiło to dyskomfort zniechęcający do użytkowania. W podeszwie butów Vaporfly 4% znajduje się płytka karbonowa, dokładnie taka sama, która jest w modelu dla elity. Wspomniana płytka nie jest widoczna, za to jest tylko oznaczona od wewnętrznej strony buta, co sprawia, że przy dużym podobieństwie wyglądu do modelu Nike Zoom Fly, nie trudno te buty ze sobą pomylić. Karbonowa płytka powoduje, że uczucie sprężystości buta jest wyraźnie odczuwalne, o czym się przekonałam na moich kilku szybkich treningach. Chociaż tegoroczne starty dopiero przede mną, to bez wątpienia buty Vaporfly 4% będą mi towarzyszyć na większości tych biegów. I nawet jeśli to jest efekt placebo, to autentyczne ,,sprężynki'', które można odczuć podczas szybkiego biegania, wyraźnie wspomagają dynamikę biegu. Dzięki temu przetaczanie stopy jest niezwykle płynne , a wybicie czasem wręcz nienaturalnie mocne, chociaż bardzo korzystne dla szybkiego biegania.
Buty Nike Vaporfly 4% mają bardzo dobrą przyczepność zarówno na mokrym tartanie jak i na asfalcie, choć zdecydowanie to ten drugi jest ich przeznaczeniem.
Wprawdzie buty Nike Vaporfly 4% mają wysoką cenę, nie należy jednak zapominać o tym, że producent daje nam możliwość biegania w butach, które jeszcze do niedawna były zarezerwowane wyłącznie dla najlepszych biegaczy. Być może również, ta wysoka cena wynika z braku powszechnej dostępności oraz elitarności tego modelu butów. W każdym razie, wciąż panuje wokół nich duży „szum” medialno-marketingowy, co sprawia, że wielu klientów, o ile nawet nie jest zainteresowanych kupnem tych butów, to przymierza je, żeby sprawdzić ich fenomen na własnych stopach. Niemniej warto pamiętać, że model Vaporfly 4% nadaje się raczej dla osób lekkich, które z pewnością bardziej wykorzystają dynamikę potencjału pianki ZoomX oraz włókna węglowego ww. płytki karbonowej. Przy wyższej masie ciała biegacza, pianka może dawać uczucie „zapadania się” (choć jest to raczej subiektywne).
Model Nike Vaporfly 4% zdecydowanie polecę biegaczom bardziej zaawansowanym, którzy potrzebują butów do szybkich startów w tempie około 4:00 min/km i szybszym. Przy wolniejszym bieganiu nie wykorzystamy w pełni potencjału butów Nike Vaporfly 4%, które będą po prostu dobrze amortyzowaną startówką. Poza tym, nie należy zapominać, że dobre buty startowe są oczywiście ważne, ale są one nadal tylko „dodatkiem”, który sam nie pobiegnie za nas po nowy rekord życiowy. :)
Katarzyna Biernacka - Kierownik Sklepu Biegacza Wrocław