Test butów Hoka EVO Jawz
Hoka i Ja - Kamil Leśniak
21 Maj 2019
Hoka i Ja? Czy to możliwe? Jasne, że możliwe. Ale pytanie jak to możliwe? Po przejściu z Inov-8 do Salco Garmin Team w mojej szafce biegowej pojawiły się nowe półki, czytaj nowe możliwości sprzętowe. Nie przestałem biegać w Inov-8, ale za to zacząłem testować nowe modele biegowe. Bardzo się cieszę z tego powodu, gdyż mogłem poznać na własnej skórze w czym moja konkurencja biega.

Dziś pod lupę wziąłem buty Hoka one one Evo Jawz. But zapewne nietypowy jak na resztę modeli pod brandem Hoka One One. Chodzi o to, że wygląda na mocno odchudzone buta. Dla mnie idealnie bowiem cieszyłem się z faktu, że nie wskoczę na głęboką wodę ze zmianą buta.

Evo Jawz przypomina mi model Inov-8 x-talon 212! I nawet po założeniu go miałem podobne wrażenie. To fakt czucie podłoża jest bardzo dobre. Tutaj nie jestem zdziwiony – tak powinno po prostu być. Model pozwala na dynamiczne ruchy bez krępowania stopy. Wysokość kołków jest optymalna, bo 6mm. Czytam: ‘’ W podeszwie wykorzystano wysokiej jakości gumę Vibram Megagrip Hi-Traction’’ i domniemam, że to przez tą gumę but się dobrze trzyma na błotnistych ścieżkach.

Co do cholewki nie urzekła mnie zbytnio. Kolorystycznie ok, a nawet świetnie. Pasuje do mojej koszulki startowej i rzuca się w oczy. Wygląda nowocześnie. Technologicznie też poprawnie – zatrzymuje pył i kurz. To ważne jak na biegi terenowe. Tylko trochę ten materiał jest jakiś taki sztywny. Po którymś wybieganiu da się przyzwyczaić. A może nawet nie zauważycie tego.

Evo Jawz to przede wszystkim but startowy i w takim celu go ostatnim czasy używałem. Przebiegłem w nich Wielką Prehybę oraz Lviv Ultra Trail. Bieg które wykonałem w szybkim tempie, gdzie przeciążenia na stopy były zdecydowanie duże. Oby dwa biegi charakteryzowały się suchym terenem z miejscowymi odcinkami błotnymi. Mogę śmiało przyznać plus modelowi za przyczepność. Bez obawy można wbiec w nich błotnisto gliniaste ścieżki. Czytam także o systemie ProFly, która zapewnia amortyzację na pięcie. To także potwierdzam i zaznaczam, że jest to szczególnie ważne przy ostrych i szybkich zbiegach, gdzie często uderzam piętą o podłoże. Zaznaczam, że chodzi o mocniejsze uderzenia niż na prostym odcinku. Jestem zawodnikiem, który na śródstopiu ląduje, więc pięta lekko dotyka ziemi przy lądowaniu. Natomiast to zjawisko przetaczania się stopy zmienia się przy biegu górskim.

Podsumowując jestem bardzo zadowolony jako tester butów Evo Jawz. Myślę, że kolejne zawody w górach znów będą ze mną. Ostatnie starty w Szczawnicy i na Ukrainie wspominam bardzo pozytywnie, więc liczę, że przyniosą mi szczęście podczas kolejnego startu…
Kamil Leśniak - Ultramaratończyk
Fotografie: Andrzej Olszanowski