Test butów ASICS Gel FujiTrabuco 7
...czy ryzyko się opłaca?
20 grudnia 2019
Japońska marka ASICS jest znana i powszechnie lubiana - również przeze mnie. Tym bardziej, że miałam kiedyś przyjemność mieszkać i trenować w Korei Południowej, a więc dość niedaleko japońskiego Kobe, gdzie znajduje się główna siedziba koncernu ASICS. Sprzęt, w którym wówczas trenowałam dostarczany był właśnie prosto z Kobe.
Jako kobieta zawsze przywiązuję bardzo dużą wagę do detali, a sprzęt marki ASICS dokładnie taki jest. Wszystko wydaje się w nim do końca przemyślane i nic nie jest dziełem przypadku. Chociaż od mojego ostatniego pobytu w Korei minęło wiele lat (podczas mistrzostw świata w lekkiej atletyce w Daegu w 2011 roku) - sprzęt sportowy, który wówczas otrzymałam posiadam do dzisiaj. I to nie dlatego, że go jakoś specjalnie mocno oszczędzam, ale dlatego, że nie chce się w ogóle zniszczyć, ani popsuć…:)
Ostatnio jednak dostałam paczkę z nowymi butami tej japońskiej marki. Tym razem, w środku znajdował się model ASICS Gel FujiTrabuco 7. Trochę się tym „zasmuciłam” bo moje ostatnie wspomnienia z modelem FujiTrabuco 5 nie nastrajały zbyt optymistycznie, gdyż buty te zupełnie mi nie pasowały. Lecz z drugiej strony pomyślałam, że może powinnam dać im szansę? Może od tego czasu buty się zmieniły i teraz okażą się dla mnie bardziej „przyjazne”? Tym bardziej, że właśnie nadarzyła się świetna okazja, aby wyskoczyć w nasze góry i dobrze te buty przetestować. Kto wie, może się jednak polubimy?
Region Beskidu Sądeckiego polecił mi jeden z naszych klientów. Szybkie pakowanie plecaka i w drogę. Po dosyć długiej podróży dotarłam w końcu na miejsce, które okazało się cudowne. W dodatku, dzień wcześniej obficie padało, toteż warunki do przetestowania nowych butów zapowiadały się znakomicie. Następnego dnia po śniadaniu wymaszerowałam na górskie szlaki. Przyznam, że z pewną obawą założyłam nowiutkie buty na nogi ponieważ zaplanowałam na ten dzień marszobieg na około 35 km. W butach, w których nigdy wcześniej nie biegałam, a nawet miałam do nich pewien dystans, z uwagi na moje doświadczenia z ich wcześniejszą edycją? To było z mojej strony dość duże ryzyko, bo nigdy przecież nie wiadomo, co na tak długiej trasie może się wydarzyć.
Pierwsze wrażenie po założeniu butów ASICS FujiTrabuco 7 było całkiem pozytywne. Specjalna szlufka w tylnej części buta bardzo ułatwia wkładanie stopy. Świetny zapiętek, mimo tego, że nie jest tak miękki jak w typowej "asfaltówce". W środkowej części buta cholewka trzyma się bardzo dobrze. Początkowo, wydawało mi się również, że język w bucie jest za krótki i że będzie się przesuwał w trakcie biegu, ale okazało się, że nie miałam racji. Na języku umieszczono także system „Lace Garage”, czyli specjalną kieszonkę na sznurówki, co znajdziemy również w innych markach butów biegowych. Myślę jednak, że przy tak krótkim języku i tak małej kieszonce rozwiązanie to nie specjalnie zdaje egzamin. Poza tym, w trakcie tak długiego treningu sznurówki rozwiązały mi się tylko raz.
Górna część cholewki posiada również siateczkę, która oprócz tego, że świetnie stabilizuje stopę to zapobiega również wpadaniu do środka buta drobnych kamyczków i ziarenek piachu. Uważam to za bardzo praktyczny dodatek. W dodatku, model FujiTrabuco 7 pozbawiony, w wersji, którą otrzymałam, ochronnej membrany typu „Shield” lub „Gore-tex”, sprawdza się w każdych warunkach i o każdej porze roku. W górnej części buta znajduje się niewielka siateczka, która jest dosyć gęsta, ale też świetnie odprowadza wilgoć. Moim zdaniem, można te buty spokojnie używać przez cały rok. Nawet w te szare, pochmurne i... mokre dni.
Osobiście uważam, że bardzo ważne jest, kiedy mówimy o butach do biegania w terenie, aby miały one skuteczne zabezpieczenie palców przy ewentualnym kontakcie z kamieniami, gałęziami czy też korzeniami. Na szczęście, model FujiTrabuco 7 takie zabezpieczenie posiada. Ponadto, ASICS „zabudował” tego buta wieloma sztywnymi elementami, co sprawia, że but jest naprawdę stabilny, nawet w bardzo trudnych warunkach terenowych. Niestety, traci przez to na swojej elastyczności.
Jeśli zaś chodzi o podeszwę zewnętrzną to system AsicsGrip zapewnia naprawdę doskonałą przyczepność na każdym rodzaju podłoża, co sama sprawdziłam na górskich, wymagających szlakach. Poza tym, zastosowany w podeszwie system stabilizacyjny Duomax, jest praktycznie niewyczuwalny, co powoduje, że model FujiTrabuco 7 będzie w zasadzie odpowiedni dla każdego profilu stopy. Natomiast specjalna płytka żelowa (Rearfoot GEL) znajdująca się w tylnej części buta ma za zadanie pochłaniać oraz tłumić wstrząsy, powstające w momencie uderzenia stopy o podłoże. I moim zdaniem, robi to znakomicie! Gorzej natomiast oceniam fakt, że kołki bieżnika zostały umieszczone na podeszwie wyjątkowo gęsto, co z jednej strony daje wprawdzie bardzo dobrą przyczepność, ale z drugiej tak gęste ich ułożenie sprawia, że powstaje duże nagromadzenie błota i gliny, utrudniające późniejsze poruszanie się w terenie.
Reasumując, z opisanych wyżej względów uważam, że model ASICS Gel FujiTrabuco 7 jest butem zdecydowanie terenowym, a nie o charakterze uniwersalnym. Natomiast po przetestowaniu tych butów w warunkach górskich, mogę je śmiało polecić każdemu mniej lub bardziej zaawansowanemu biegaczowi. Naprawdę, się sprawdzą o każdej porze roku i w każdych warunkach terenowych!
Dorota Bułakowska Sklep Biegacza Warszawa Żoliborz