Artykuły, recenzje, testy


Test butów adidas SolarBOOST
Następca adidas Energy Boost

  17 Maja 2018


Dzięki życzliwości firmy adidas, jeszcze przed premierą, wpadł w moje ręce do przetestowania najnowszy model SolarBoost. Moje pierwsze wrażenie po założeniu ich na nogi? Wow, ale mięciutkie! Bardzo wygodne, świetnie się dopasowywały, stabilnie trzymały się podłoża, jednak było też coś co mnie zmartwiło...




Już od dłuższego czasu poszukiwałem nowego modelu na "klepanie kilometrów". Moje poprzednie buty, jedne po drugich, niestety nie wytrzymywały obciążenia. Nie należę do osób, które chuchają i dmuchają na buty. Jak widzę kałużę to raczej jej nie omijam, wychodząc z założenia, że but ma mi służyć i chronić. Cholewka nie jest wodoodporna, ale ja z cukru nie jestem, a takie bieganie slalomem wybija mnie z rytmu. I w tym momencie pojawił się u mnie model adidas SolarBOOST. Po wstępnych oględzinach stwierdziłem, że to może być właśnie to czego szukam.



Buty z pewnością zostały wykonane z dbałością o szczegóły. Estetyczna smukła cholewka, bez zbędnych detali ale bardzo przyjemna dla oka. Design pierwsza klasa, od razu przypadł mi do gustu. Po założeniu but dopasował się do stopy, dając naprawdę komfortowe wrażenie. Boczne panele, zapiętek, miękki język oraz wyściółka kołnierza, wszystko stworzone by elegancko dopasować but do stopy. Otulają ją delikatnie niczym poduszeczki, jednak trzymanie jest bardzo stabilne i przekłada się na pewność ruchu podczas biegu. Przód wykonany z elastycznej, przewiewnej siateczki, z dodatkowymi wzmocnieniami, pozostawia naprawdę sporo miejsca na palce, dzięki czemu nie czujemy się skrępowani. Jest on jednocześnie na tyle wytrzymały, że raczej nie będziemy się martwić dziurami od paluchów. Tak właśnie traciłem większość moich butów biegowych i chętnie będę kontynuował test SolarBOOST'ów by potwierdzić moją teorię.



Po pierwszych zachwytach nad dopasowaniem i wygodą, przyszła pora by przetestować buciki na treningach. Trasy przebiegały naprawdę różnorodnie, po płaskim i po górkach, po asfalcie i po leśnych ścieżkach. W górach w nich nie byłem, ale powiedzmy sobie szczerze, to nie jest but w góry. Zwyczajnie nie ma takiego bieżnika, który jest wymagany do takich terenów. W górach potrzebny jest większy kaliber z konkretnymi kołkami na spodzie, oraz zabudową chroniącą przed zderzeniami. Jak SolarBOOST sprawdził się w miejskich terenach, na asfalcie, chodnikach oraz w podmiejskich lasach i parkach?




Jak dla mnie rewelacja. Szeroka podeszwa na piance Boost zapewnia prawdziwy komfort podczas biegu. Ale tego można było się spodziewać. Boost jest na rynku nie od dziś i wszyscy znamy jego genialne właściwości amortyzujące oraz sprężyste wybicie. Nowością jest Solar Propulsion Rail, który prowadzi stopę, utrzymuje ją na środku. Zwiększa to komfort biegu, stopa nie wypada za podeszwę i pracuje w jednej płaszczyźnie. Niezależnie od tego czy biegłem po asfalcie, chodniku czy też po ubitych ścieżkach cały czas odczuwałem miękką amortyzację, która z pewnością ulżyła moim stawom i kolanom.



Na spodzie buta znajduje się również znany Continental Stretchweb. W sumie to dobrze, że adidas nie rezygnuje ze sprawdzonych i działających rozwiązań. Guma Continental jest bardzo wytrzymała i przyczepna, a elastyczny bieżnik Stretchweb nie tylko tworzy stabilną podstawę, ale także uwydatnia działanie pianki BOOST. To tyle oficjalnego marketingu, a jak jest w praktyce? SolarBOOST posiada nieco szerszą podstawę dzięki czemu zapewnia naprawdę świetne trzymanie na asfalcie, sprawdzi się również na ubitych szlakach w parkach czy podmiejskich lasach. Jednak gdy wpadniemy na piaszczyste wzniesienia, będziemy musieli sporo popracować. Da się w nich biec i poradzą sobie nawet w takich miejscach, ale brakuje tutaj agresywnego bieżnika. Cóż nie można mieć wszystkiego.




Na spodzie widać także fragment systemu Torsion, który ma za zadanie stabilizować bieg. Szczerze to nie potrafię powiedzieć czy faktycznie robi to co ma robić, i jak przekłada się on na komfort biegu. Jednak ponieważ moje buty nie robiły dziwnych ruchów na boki, nie wykręcały się niezależnie od tego czy robiłem skręty, czy podbiegi, zakładam, że faktycznie system działa i sprawdza się. 



Podsumowując buty adidas SolarBOOST, to naprawdę solidna pozycja na rynku. Jestem z nich bardzo zadowolony i z pewnością będę w nich biegał na swoich asfaltowych treningach. Świetna amortyzacja, doskonałe dopasowanie a co najważniejsze niezwykła wytrzymałość. Jeżeli chodzi o minusy to widzę dwa, które są dosyć istotne i nie mogę o nich nie wspomnieć. Pierwszy to waga, jak dla mnie buty mogłyby być troszkę lżejsze, i chociaż nie odczuwałem tej wagi jakoś bardzo na treningach, to jednak nie polecałbym ich na starty. Chyba, że wybieramy się na maraton i chcemy ochronić nasze stawy i kolana podczas wielogodzinnego biegu. Drugim minusem i to już bardzo subiektywnie, jest ciepła cholewka w okolicach języka i kołnierza. Wygodne poduszeczki również troszkę grzeją, a to już jest niepożądane. Jednak w trakcie biegu wyraźnie czuć pęd powietrza, który przechodzi przez but i chłodzi stopę.



Czy te minusy skreślają te buty? Z pewnością nie! Mam zamiar sprawdzić zapewnienia adidas, że buty wystarczą na 1500 treningowych kilometrów oraz przetestować wytrzymałość cholewki na wielogodzinne drapanie paluchem. Jak do tej pory jestem zachwycony i z czystym sercem polecam adidas SolarBOOST przynajmniej na próbę.

Rafał Wilczek

Ocena: 3.2