Recenzja butów Salomon Sonic 4 Balance. Asfaltowy Salomon?
21 kwietnia 2021
Asfaltowe buty Salomona z pewnością nie mają łatwo. Choć samej marki nie trzeba nikomu przedstawiać to sam byłem do nich sceptycznie nastawiony. Salomon zwyczajnie nie kojarzy się z miejskimi biegami, a o ich butach asfaltowych niewielu biegaczy wie.
Na tle konkurencji także nie prezentują się szczególnie okazale. Wygląd jednak to nie to samo co jakość i użyteczność. Pytanie brzmi zatem: czy marka specjalizująca się w szeroko pojętym outdorze ma jakiekolwiek szanse na zrobienie dobrej jakości butów biegowych na twarde nawierzchnie? Postaram się odpowiedzieć.
Seria Sonic
Seria Salomon Sonic (obecnie z numerem 4) składa się z 3 modeli: najmocniej amortyzowany Confidence, pośredni Balance i treningowo-startowy Accelerate. Oprócz ilości amortyzacji (a co za tym idzie ilości pianki pod stopą) i zastosowania, różni je drop (kolejno 10, 8 i 6 mm), i ilość gąbki w zapiętku (najwięcej znajdziemy w modelu Confidence) [więcej o serii Sonic. Czym modele różnią się miedzy sobą].
Najpopularniejszym z całej trójki jest właśnie Balance, model przeznaczony na codzienne treningi dla osób do 80 kg. Ciężsi zawodnicy powinni sięgnąć po Confidence, ci zaś poszukujący większej lekkości i dynamiki na starty – Accelerate. Wszystkie modele przeznaczone są dla stopy neutralnej.
Co nowego?
No właśnie, czy coś się zmieniło? But wygląda niemal identycznie jak jego zeszłoroczna wersja. Różnicę zauważymy dopiero na treningu. Rok temu także miałem okazję testować serię Sonic, i trzeba przyznać, że nie były to mocno przewiewne buty. Cholewka w poprzednich edycjach była zdecydowanie twardsza i mniej oddychająca. Nie były to buty do treningów w wysokich temperaturach.
To cholewka była największym mankamentem tych butów i tym, na co większość biegaczy narzekało. Cholewka jest też główną zmianą jakiej dokonano w tych butach. Tegoroczna edycja jest wykonana już ze zacznie bardziej przewiewnego meshu, dzięki temu but sprawdzi się nie tylko w pochmurne dni. Oprócz tego system SensiFit (odpowiadający wraz ze sznurówkami za dopasowanie i lepsze trzymanie) został przesunięty nieco w górę celem poprawienia komfortu.
Warto także wspomnieć o języku wewnątrz którego umieszczono dość grube, ale miękkie wstawki. Dzięki temu możemy Sonica naprawdę mocno przewiązać bez obaw, że sznurówki będą nam się wrzynać w stopę.
Technologia Optivibe
Zostawiono za to w niezmienionym stanie podeszwę. Zarówno pianka jak i guma, z której zrobiono bieżnik nie uległa zmianom. Tak jak w poprzednim modelu za amortyzację odpowiada pianka Optivibe. Obecnie chętnie stosowana przez markę również w modelach trailowych, znajdziemy ją m. in. w świetnym modelu Sense Ride. Nie jest to miękka pianka, ale znakomicie pochłania wstrząsy zapewniając przy tym stabilizację.
Nie ma także żadnych niespodzianek w przypadku bieżnika, wykonano go standardowo z gumy Contagrip. To ona odpowiada za niesamowitą przyczepność Salomona. W podeszwie zewnętrznej znajdziemy ponadto głęboką linie biegnącą wzdłuż całego buta. To system Geometric Decoupling pomagający w płynnym przetoczeniu z pięty na palce. Podobne rozwiązania znajdziemy choćby w produktach Asics czy adidas.
Wrażenia z treningu
Czas na bieganie. Trzeba przyznać, nowe Sonici spisały się naprawdę dobrze. Biegałem w nich głównie wybiegania i podbiegi. Oprócz asfaltu były także szutry i utwardzone drogi. Na każdej z tych nawierzchni zapewniały odpowiednią przyczepność, z niewielką przewagą na korzyść asfaltu. Cholewka dopasowuje się do stopy i zapewnia dobre trzymanie także podczas dynamicznych skrętów.
Poza tym te buty wreszcie są przewiewne, to największa różnica jaką widzimy porównując je do poprzedniej edycji. Myślę, że w lato także nie powinno być z tym problemu. Sonic 4 Balance tak jak i jego poprzednia odsłona wciąż jest butem bardzo stabilnym i bardzo bezpiecznym. Pianka Optivibe zapewnia to co lubię w butach biegowych najbardziej – dynamikę bez zbędnej miękkości.
Czy dla każdego?
Według mnie nie jest to but dla każdego. Salomon Sonic 4 Balance to but przede wszystkim dla osób szukających czegoś klasycznego, dla osób nie nielubiących zbytniego przeładowania technologiami i pogoni za nowościami, która nie zawsze się sprawdza. Poza tym będą go pewnie chciały sprawdzić osoby od dawna biegające w Salomonie i nie wyobrażające sobie niczego innego. Jest to także dla osób, które zawiodły się na przesadnie miękkich amortyzacjach.
Jeśli nie należysz do żadnej z tych grup to uznasz zapewne, że Sonici wypadają nieco blado na tle konkurencji i za tę cenę znajdziesz dla siebie coś lepszego. Wrócę do pytania z początku: czy Salomon potrafi zrobić dobrego buta biegowego na asfalt? Jak najbardziej tak i udowodnił to tym modelem. Sonic 4 Balance to dobry but na codzienne treningi dla biegacza o stopie neutralnej. Wciąż jednak jest to but po prostu dobry, a Salomon potrafi przecież robić buty świetne. Uważam, że stać ich na wiele więcej.
Karol Nowakowski
Doradca klienta Sklep Biegacza – Powiśle
Zdjęcia: Karolina Daniluk




