Artykuły, recenzje, testy

Recenzja butów New Balance Fresh Foam1080v10

...stabilny „poduszkowiec” damskim okiem.

9 kwietnia 2020

 

Model  NB Fresh Foam 1080v10 to absolutnie kultowy i znany biegaczom model amerykańskiej firmy. 10. odsłona jest znaczącą aktualizacją poprzedniej wersji modelu 1080. Znacząca, nie tylko z uwagi na technologie, ale przede wszystkim na wygląd, który co tu dużo mówić, zwyczajnie mnie oczarował. W zalewie biegowych butów trudno utrzymać zainteresowanie klientów, ten model od razu zwrócił moją uwagę.

New Balance 1080v10 W1080S10

Pierwsze wrażenia

Moja pierwsza myśl, kiedy wyjęłam je z pudełka - „ale ładne! wow”. Cóż, nie bez zaskoczenia. Jestem kobietą, wygląd ma dla mnie znaczenie! Jednocześnie pomyślałam - „nie takie ciężkie, jak na buty z dużą ilością pianki w podeszwie”.

Żółty kolor nie jest nudny, jest energetyczny i sprawia, że chcesz od razu założyć je na stopy, a najlepiej pobiec od razu, nieważne dokąd .

Nowoczesny, chwytliwy design, składa obietnicę, że nie tylko oczy, ale i stopy pokochają 10. odsłonę tego modelu. Umówmy się, nam kobietom, chodzi przecież o to, żeby stopy wyglądały zgrabnie i szczupło, jednocześnie  najlepiej, żeby buty zadziałały od razu zmniejszająco na rozmiar naszych stóp :P.

W tym wypadku, efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Z czego wynika magia modelu FreshFoam 1080v10?

Cholewka wykonana jest w technologii  HYPOKNIT 2.0. Straszna nazwa i co to znaczy dla stóp?

Po pierwsze, ta bezszwowa dzianina świetnie dopasowuje się do kształtu stóp, a odczucie luzu w bucie w zasadzie nie istnieje. Testując buty na zakrętach, podbiegach i zbiegach, a także na siłowni, moje stopy cały czas były we  „właściwym” miejscu :).  Warto jednocześnie zaznaczyć gradację grubości materiału, z przodu buta materiał jest bardzo przewiewny z widocznymi otworkami. To naprawdę wpływa  znacząco na komfort pracy w każdych warunkach, także indor. Stopy nie są zupełnie suche, ale też nie pływają i bardzo dobrze, bo przecież praca w tych butach odbywa się w warunkach przeważnie suchych  ;)

New Balance Fresh Foam 1080v10

Najważniejsze elementy

Zwróciłam uwagę od razu na stylowy i miękki zapiętek, z wywiniętym na zewnątrz końcem. I tutaj faktycznie, testując buty nie odczuwałam żadnego dyskomfortu związanego z drażnieniem ścięgna Achillesa, pięta natomiast „ siedziała” stabilnie podczas każdego rodzaju ruchu stopy.

New Balance Fresh Foam 1080v10

Podeszwa jest elastyczna, co zdecydowanie ułatwia przetaczanie stopy w każdych warunkach. Wykonując m.in. wykroki takie jak spacer farmera, nie czułam najmniejszego oporu, a i but pozostawał na swoim miejscu, co znaczy, że zwyczajnie nie zsuwał się z pięty. Podczas biegania, nie czułam, że mam na stopach cegły.

I tutaj warto zwrócić uwagę na wyprofilowanie podeszwy, której nie tylko przednia część jest uniesiona w górę, tylna także. Dzięki temu stopa nie ma problemu, żeby się przetoczyć i za to wdzięczne pozostają mi  moje nogi. Po treningach nie są opuchnięte i ciężkie, co dla mnie ma bardzo duże znaczenie.

Pianka Fresh Foam X, czyli wisienka na moim torcie doświadczeń i przeżyć związanych z tym modelem. Posiada drobne perforacje po zewnętrznej stronie, które przykuwają oczy i stanowią ciekawy walor estetyczny. Całość konstrukcji buta, to zdecydowanie spójność komunikacji modelu o bardzo nowoczesnym designie.

Na początku twarda. Potrzebowałam kilku kilometrów zanim moje stopy przyzwyczaiły się do tych butów. Nie jest to pianka, w której stopy "toną", jak np. w booście. Efekt późniejszy jest zdecydowanie wart poczekania, czyli moment ułożenia się stóp z butami, który był kamieniem milowym w relacji między moimi stopami a butami i zapoczątkował przyjaźń, która trwa do dzisiaj.

W temperaturze poniżej zera zdecydowanie pianka Fresh Foam X dawała radę, nadal pracowała w harmonii z moimi stopami. To duża zaleta tych butów.

Przeznaczenie

Buty przeznaczone są do biegania po asfalcie i nie ma znaczenia czy będzie to zwykły bieg czy bieg z narastającą intensywnością. Dopóki nie chciałam urwać sekund i zwinąć płytek chodnikowych, buty dawały radę. Zdecydowanie jednak sprinty nie wchodzą w grę. Nie znaczy to, że buty nie chciały powalczyć z czasem. Gorzej moje łydki, które poczuły dyskomfort, kiedy zamarzyło mi się gwałtownie oderwać od ziemi.

Mimo  przebiegnięcia w nich prawie 500 km, podeszwa nosi minimalne ślady zużycia (co można zobaczyć na zdjęciu poniżej), cholewka  oraz zapiętek nie mają żadnych przetarć czy dziur. Ciekawym jest fakt, że w obrębie cholewki w przodostopiu, z każdym kolejnym kilometrem, buty dopasowują się jeszcze lepiej, ale palce mają cały czas miejsce.

New Balance 1080v10 W1080S10

Wiedząc, że pianki ulegają stopniowej kompresji podczas pokonywania kolejnych kilometrów, mogę śmiało powiedzieć, że ważąc 63 kilo nie odczuwam większych zmian w obrębie tego parametru.

Podsumowanie

Najnowszy 1080v10 jest miękki (choć potrzeba chwili, by stopy się w nim ułożyły) i stabilny jednocześnie. Świetnie sprawdzi się jako towarzysz długich wybiegań oraz treningów, podczas których zdecydowanie nie chcesz myśleć czy będzie bolało. W tym wypadku nie będzie. 

Możliwość wykonywania w tym modelu ćwiczeń siłowych, dla mnie czyni go uniwersalnym w mojej szafie kobiety aktywnej fizycznie. Cieszę się, że mam buty do bezpiecznych treningów biegowych, które jednocześnie mogę wykorzystać czasami do innych rodzajów treningów.

Anna Stachowiak
Sklep Biegacza

Ocena: 4.4