Artykuły, recenzje, testy

Recenzja butów New Balance 880v10

New Balance to marka, która przez wiele lat nie była za bardzo popularna jeżeli chodzi o buty biegowe, przynajmniej w moim odczuciu w naszym kraju. Ma co prawda w ofercie modele, które od lat są doceniane, ale na większą skalę pozostawały w tyle innych marek. Można jednak zaobserwować, że amerykański producent w ostatnich latach ma coraz większe ambicje, udoskonala wcześniejsze oraz wypuszcza nowe modele, a tym samym zyskuje coraz większe zainteresowanie. Obuwie sygnowane logiem NB coraz częściej można zobaczyć na nogach biegaczy.

Miałem przyjemność przetestować model ze stajni treningowej – Fresh Foam 880v10, przebiegłem w nich myślę, że dobre 300 km na rożnej nawierzchni i chciałbym się podzielić moimi wrażeniami. Seria 880 ma już swoją historię i sympatyków, należy trochę do klasyków. Marka New Balance jednak ciągle pracuje nad jej rozwojem. I tak też jest w tej odsłonie: nowa pianka, niewiarygodne dopasowanie, to cechy którymi miała się wyróżniać. Postanowiłem to sprawdzić.

New balance 880v10

Wrażenia z biegu

Podczas pierwszych kilometrów w modelu pokochałem oddawanie energii i przetoczenie. Zauważyłem jednak, że są one cięższe niż ostatnie kilka par butów, które miałem na sobie (ich waga to ponad 300 g). Spodobał mi się ich wygląd, a także widoczność, zarówno z daleka, jak i w nocy.

Najlepszą cechą buta jest bez wątpienia podeszwa środkowa Fresh Foam X. New Balance zdecydował się dodać ją i tu, zastępując wcześniejszą technologię Trufuse (która była połączeniem technologii ACTEVA oraz ABZORB). Miałem już okazję biegać w paru modelach m.in. Zante, który wykorzystywał podeszwę Fresh Foam i byłem z nich bardzo zadowolony. W porównaniu jednak do nich, tutaj było wyczuwalne jeszcze większe uczucie miękkości.

New Balance 880

Materiał jest miękki, ale stopa nie zapada się w nim, jest jednocześnie responsywny. I oczywiście w porównaniu do modelu lepiej amortyzowanego jakim jest New Balance Fresh Foam 1080, poziom "poduszki" 880 jest mimo wszystko twardszy.

W cholewce wykorzystano materiał Hypoknit, który został zaprojektowany tak, aby zapewnić podparcie wokół łuku stopy i pięty, a także dopasowanie w przodostopiu. Materiał jest oddychający, ale nie wpuszcza nic do środka, gdy biegniemy np. szutrową ścieżką. Podobał mi się sposób, w jaki poruszał się ze stopą w momencie biegu.

Podeszwa zewnętrzna ma sporo gumy w przedniej części stopy. Wokół pięty znajduje się nieco odsłonięta podeszwa środkowa, która pomaga trochę obniżyć wagę. Zaobserwowałem, że bieganie czy po prostu codzienne chodzenie w nich, nie ma większych oznak zużycia gumy.

Podczas szybszych treningów, drugiego zakresu, biegów interwałowych na bieżni czuć było dosyć wysoką wagę w butach w porównaniu do modeli konkurencyjnych, przez co znacznie trudniej było w nim można rozwinąć większe prędkości. Nie pomagała przy tym również szerokość buta. Moim zdaniem jest dosyć wąsko, chociaż trzeba wziąć pod uwagę też to, że materiał Hypoknit wspomniany wcześniej delikatnie się rozejdzie wraz z użytkowaniem buta, ale to bardzo delikatnie.

New Balance 880

Podsumowanie
Na wybieganiach buty reagowały dobrze. Podobało mi się większość jednostek treningowych, które odbywałem w New Balance Fresh Foam 880. Myślę, że jeśli o mnie chodzi, nadal będę je wykorzystywał do biegów treningowych, głównie na dystansie od 10-30 km. Jeśli szukasz na rynku buta do codziennego treningu, to 880v10 jest zdecydowanie warty obejrzenia.

Nowe New Balance Fresh Foam 880v10 są jak dożywotni mercedes, ale z młodością Tesli. Jest to jeden z najbardziej tradycyjnych modeli w całym amerykańskim katalogu. Mają bezpieczny dla większości 10 mm drop. 880v10 to buty z którymi można dzielić tygodniowe kilometry, niezależnie od odległości.

Nowa podeszwa środkowa świetnie oddaje energie, a cholewka chociaż wąska w przodostopiu to stopa nie napotyka na żadne przeszkody, a przez wykonanie w technologii Hypoknit, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że bez skarpetek jest przyjemnie i wygodnie (próbowałem, choć nie zalecam w kontekście biegania dłuższych dystansów).

Kamil Jeremicz
Sklep Biegacza Gdańsk

 

Ocena: 3.3