Recenzja butów Asics Novablast
6 kwietnia 2020
W dobie wszechobecnych płytek karbonowych, które producenci coraz częściej montują w swoich butach, czy można stworzyć but bez płytki z dobrą amortyzacją, lekki a zarazem dynamiczny? Tak. Z pomocą przychodzi Asics ze swoim najnowszym dzieckiem Novablast.
Co nowego?
Pierwsze co się nam rzuca w oczy to podeszwa, która nie jest podoba do niczego co dotąd kojarzymy z marką Asics. Jej kształ jest można powiedzieć nieco dziwaczny. Tu wcięcie, tam wcięcie. Zaś sama pięta wygląda jakby była w dołku. Całości nadaje to futurystycznego wyglądu. Mi osobiście się to bardzo podoba.
Odpowiada za to nowa pianka amortyzująca FFBLAST. Która, mogę powiedzieć, naprawdę oddaje energię i działa jak trampolina. Jeżeli chodzi o drop (spadek pięta palce) w bucie to mamy standardowo 10mm, więc większość użytkowników będzie zadowolona.
Cholewka jest delikatna i elastyczna. W końcu w modelach marki Asics elastyczny jest również zapiętek, nie obciąża pięty i Achillesa. Jeżeli do tej pory nie lubiliście Asicsa za jego sztywność i twardy, a czasami pancerny zapiętek to tu będziecie bardzo miło zaskoczeni. Wracając do cholewki to jest ona bardzo przewiewna a czasami bym powiedział, że aż nadto ażurowa, bo zdarzało się, po biegu miałem sporo piasku i drobinek w bucie. Mimo to, jeżeli chodzi o jakość wykonania, oceniłbym na duże 5+.
Z kolei podeszwa SPD wykonana została z gumy węglowej AHAR+, dobrze się sprawuje na asfalcie, szutrze i kostce brukowej.
Do całości dodajmy niską wagę, 283 gram przy rozmiarze 44 (10 US). Można powiedzieć same plusy. Dobrze jednak wiemy, że nie ma buta idealnego. Jest jedna rzecz w konstrukcji całego buta, która może niektórym przeszkadzać, która może ale nie musi być odczuwalna. To niestabilność buta, a raczej jego podeszwy pod piętą. Po prostu w tym miejscu niektórzy potrafią czuć jak pięta nie trzyma się podeszwy. Jest to na szczęście wyczuwalne tylko na szybko pokonywanych zakrętach.
Przebiegłem w nich łącznie ponad 100 km, realizując różne jednostki treningowe, nie tylko swobodne wybiegania. Były podbiegi, zabawa biegowa i biegi w drugim zakresie m.in. 8 km w tempie ok. 4:05 min/km. Na żadnym z treningów nie poczułem zmęczenia nóg, przodostopia, albo łydek zarówno na treningu jak i po nim. Wprost przeciwnie, bardzo dobra elastyczność buta, lekkość i dobre oddawanie energii powoduje, że, nie czujemy tempa i biegniemy dużo szybciej niż się spodziewamy. Zresztą już po założeniu go po raz pierwszy, możemy być zadziwieni, że to produkt marki ASICS.
Dla kogo?
Teraz na pewno nasuwa się wam pytanie dla kogo jest ten but i na jakie dystanse? Już wyjaniam: dla stopy neutralnej. To but dla osób o maksymalnej wadze do 80 kg, z racji lekkość samego buta i delikatności pianki. A do czego się nadaje? Najlepiej do treningów, szybkich jednostek treningowych i na pewno dla sporej części biegaczy na starty np. w półmaratonie poniżej 1:30, w maratonie 3:10 lub la biegających 10 km poniżej 40:00 min.
Wada to lekko niestabilna podeszwa pod piętą. Mimo to jak dla mnie NOVABLAST zdobył miano uniwersalnego buta treningowego. Odczucia to solidne 5/6.
Artur Kobuszewki "Biegowy Wariat"
Doradca Sklep Biegacza Warszawa-Powiśle