Recenzja butów Asics Gel-Noosa Tri 12 – nadrabia lekkością
3 września 2020
W ostatnim czasie miałem okazję przetestować jeden z najlżejszych, najbardziej dynamicznych i najlepiej wyglądających modeli butów Asicsa, czyli Gel Noosa Tri 12. Jest to model który samym swoim designem mówi "kup mnie!". Nie da się obok niego przejść obojętnie. Nie da się też nie zauważyć, że to jeden z najlepiej leżących na stopie butów do biegania.
Kluczem do dopasowania są między innymi specjalne elastyczne sznurówki. To właściwie nawet nie sznurówki, ale elastyczne paski ze specjalnymi zgrubieniami. Zgrubienia sprawiają, że sznurówki w ogóle się nie przesuwają w dziurkach. A elastyczny materiał sprawia, że but można zakładać jak zwykłe wsuwane kapcie. To bardzo praktyczne rozwiązanie.
Nie tak kolorowo
Niestety dalej w moim przypadku przestaje być kolorowo. Sznurowanie ciśnie mnie na tyle mocno w stopę, że uniemożliwia mi zrobienie w tych butach czegokolwiek. Nawet poluzowanie sznurowania o jedną dziurkę niżej nie sprawia, że mogę w nich spędzić dużo czasu. Dopiero zamiana elastycznych sznurówek na klasyczne sprawiła, że jest on o niebo wygodniejszy. Dla mnie to wręcz zupełnie „inna para kaloszy”. Polecam każdemu wypróbować go zarówno w jednej jak i drugiej wersji i wybrać tę wygodniejszą i praktyczniejszą dla siebie. To łatwe bo do zestawu dołączone są też normalne sznurówki. Właśnie dla takich osób jak ja.
Na jakie warunki?
Poza tą małą niedoskonałością, którą można szybko nadrobić zmianą sznurowadeł jest to model bardzo komfortowy. Nie mogę też odmówić mu przewiewności. Nadaje się przede wszystkim na upalne dni, kiedy potrzebuję czegoś bardzo przewiewnego. Średnio nadaje się na deszczowe dni bo właściwie od pierwszych kropel deszczu robi się w nim mokro. Domyślam się że triathlonistom woda będzie się przez nie przelewać jak przez sitko.
Ma sporo dodatków dla triathlonistów jak gumowany uchwyt na zapiętku czy duża dziura na języku ułatwiająca zakładanie buta. Dla mnie to raczej dodatki będące uzupełnieniem bardzo oryginalnej konstrukcji całego buta.
Amortyzację oceniam dobrze, choć w porównaniu z innymi modelami nie jest to klasa premium. Nie czuć wielkiej żelowej poduchy pod piętą, miewałem na stopach zdecydowanie lepiej amortyzowane buty. Dla mnie amortyzacji jest wystarczająco na przebiegnięcie 5 czy 10 kilometrów po asfalcie. Na dłużej wybieram coś jeszcze bardziej miękkiego niż Noosa.
Asics Gel-Noosa Tri 12 za to nadrabia lekkością. To buty z kategorii tych, których nie czuć na stopie. Nie przypominają mi pod tym względem najbardziej znanych treningowych modeli Asicsa i to pierwsze Asicsy o których mogę powiedzieć że "nie czuję ich na stopie". A z perspektywy doradcy klienta wiem, że to bardzo pożądane uczucie.
Przemysław Rybicki
Doradca klienta Sklep Biegacza Warszawa-Powiśle

