Recenzja butów Asics Gel-Kayano 27 – synergia między komfortem, amortyzacją i doskonałą stabilizacją
8 października 2020
1993, to właśnie w tym roku japońska marka Asics pokazała światu pierwszą edycję modelu Kayano. Model nazwany od nazwiska swojego projektanta-Toshikazu Kayano przed którym postawiono nie lada zadanie stworzenia buta na długie wybiegania dla osób potrzebujących zarówno sporej amortyzacji, jak i stabilizacji.
W 2020 r., po 27. latach od premiery, wiemy już, że Toshikazu wywiązał się ze swojego zadania wzorowo, a model Asics Gel-Kayano stał się jednym z najbardziej pożądanych modeli butów biegowych. Tym bardziej cieszę się, że dostałam okazję przetestowania tegorocznej edycji Kayano na własnych stopach, jeszcze przed pojawieniem się modelu na półkach Sklepu Biegacza.
Pierwsze wrażenie
Jestem mile zaskoczona. Muszę przyznać, że nigdy nie byłam fanką oldschoolowego wyglądu butów Asics. Na przełomie lat zmiany w wyglądzie poszczególnych modeli, jak i doboru kolorów nie postępowały w galopującym tempie. Nie jest to oczywiście najważniejszy aspekt przy wyborze obuwia, ale nie ma się co oszukiwać - jest to jeden z czynników nakładających się na ostateczną decyzję w jakich butach wyjdziemy (wybiegniemy) ze sklepu.
Kayano 27 naprawdę prezentuje się bardzo dobrze. Na pierwszy rzut oka buty wydają się smuklejsze od swojej poprzedniej edycji, a ażurowy materiał cholewki wygląda na przewiewny. Po wyciągnięciu z pudełka i „zważeniu” w rękach sprawiają wrażenie także lżejszych. Porównując do 26 edycji nie ma tutaj potężnych zmian w wyglądzie, są to zmiany kosmetyczne, które jednak bardzo dobrze wpływają na pozytywny odbiór buta.
Jest miękko. Wyraźnie czuć, że Kayano to model z najwyższej półki amortyzacyjnej. Oczywiście najbardziej mięciutko jest pod piętami, gdzie pianek i żelu jest najwięcej. Nie jest to przypadek, ponieważ większość biegaczy w początkowej fazie ruchu uderza z o podłoże tą częścią. Puchate zapiętki przyjemnie otulają stopy.
W okolicach palców jest dosyć luźno. Dla mnie tego luzu jest troszeczkę za dużo, ale biegacze o szerszych stopach z pewnością docenią większą ilość przestrzeni. Na plus zasługują elastyczne sznurówki dzięki którym można sprawniej i wygodniej zawiązać buta. Nie powinny się też rozwiązywać.
Na koniec zostawiłam to od czego powinnam zacząć, czyli stabilizacja. Jest wyraźnie wyczuwalna, już po kilku krokach czuć, że stopy są dobrze „trzymają” się w bucie i nie ma tutaj mowy o opadaniu kostek do wewnątrz.
Pierwszy trening
Muszę przyznać, że dobre pierwsze wrażenie zniknęło po pierwszym wyjściu. Nie polubiliśmy się po pierwszych kilku kilometrach. Jako osoba ważąca lekko powyżej 40 kilogramów jestem zwolenniczką lekkich i dynamicznych butów. 10-15km na treningu w butach startowych nie stanowi dla mnie problemu. Tutaj pierwsze kilometry czułam zdecydowanie wagę modelu, dodatkowe gramy na nogach.
But ważący 266g w damskiej wersji i rozmiarze 39,5 jak na swoją amortyzację nie jest bardzo ciężki, jednak starając się pobiec szybciej lub w interwałach nie jest lekko. Pamiętajmy jednak, że nie do tego jest przeznaczony. Super natomiast sprawdziła się cholewka-przyjemnie przepuszcza powietrze co w temperaturze oscylującej w granicach 30 jest bardzo ważne.
Druga szansa
Jest dobrze! Wybiegając na pierwszy trening trochę źle do tego podeszłam. Kayano został stworzony jako bezpieczny but dla biegaczy o większej masie (powyżej 85kg) do spokojnego pokonywanie kilometrów, dla osób po kontuzjach, jak i biegaczy dla których bezpieczeństwo to podstawa, a wyniki to sprawa drugorzędna.
Tak też potraktowałam mój nowy nabytek. Nie nastawiałam się na szybki trening, tylko spokojne, dłuższe wybieganie. Założyłam buty i wybrałam się na wycieczkę biegową po okolicy. 15km w tempie między 5:00/km a 5:30/km w typowo miejskim terenie. Było super. Biegło się mi na tyle przyjemnie, że dołożyłam kilka nadprogramowych kilometrów w nieco bardziej wymagającym terenie. Co prawda w leśnym terenie było wówczas zupełnie sucho. najważniejsze - genialna stabilizacja. Nawet przy próbie zwiększenie prędkości lub wchodzenia w zakręty wszystko w bucie jest trzymane jak należy. Pod tym względem nie miałam jeszcze tak dobrego buta.
Dla kogo?
Jeżeli potrzebujesz buta do codziennego klepania kilometrów, jeżeli zaczynasz przygodę z bieganiem i poszukujesz buta z maksymalną amortyzacją, jeżeli ważysz powyżej 85kg, masz płaskostopie lub jeśli jesteś osobą o stopach nadmiernie pronujących to model Asics Gel-Kayano będzie idelną propozycją butów dla Ciebie. Kayano nie jest demonem prędkości, więc ciężko będzie się w nim ścigać, ale też nie został do tego stworzony.
Kolejny raz Asisc dopracował swój flagowy model, więc jeżeli potrzebujesz idealnej synergii między komfortem, amortyzacją i doskonałą stabilizacją jest to but, którego powinieneś umieścić na szczycie swojej listy biegowych życzeń.
Agnieszka Karcz
Sklep Biegacza Kraków Cracovia


