Recenzja butów Asics Gel-Cumulus 22 – wiatr wieje w dobrą stronę
2 września 2020
Marka Asics to na polskim rynku potentat jeśli chodzi o sprzęt biegowy. Nimbus, Kayano czy Cumulus to nazwy, które większość biegaczy przynajmniej kojarzy. Dla wielu są to od lat wręcz ulubione modele butów biegowych. W moje ręce trafiła najnowsza odsłona modelu Asics Gel-Cumulus – już 22., zatem nie łatwo się zmierzyć z taką legendą, ale do odważnych świat należy. Zamierzałem je sprawdzić.
Cumulus to klasyczny model „środka” – uniwersalny, dla każdego, do większości treningów. Stanowi propozycję dla biegaczy, którzy oczekują dobrej, acz jeszcze nie maksymalnej amortyzacji (tu kłania się model Asics Gel-Nimbus, natomiast z mniejszą amortyzacją będzie bardziej początkowy Asics Gel-Pulse). Przeznaczony dla osób z neutralną stopą.
Najważniejsze parametry
Z kronikarskiego obowiązku kilka słów o technologiach:
- amortyzacja – lekka i sprężysta pianka FlyteFoam wzbogacona żelowymi wstawkami pod piętą i pod dużym palcem. Do tego klasyczne 10 mm dropu.
- bezszwowa cholewka ze wstawkami druku 3D, które dbają o dopasowanie i wentylację. Do tego odblaski na jesienne i wieczorne treningi.
- guma AHAR w podeszwie odpowiedzialna za przyczepność i trwałość podeszwy.
Wyciągam z pudełka...
Muszę przyznać iż jestem mile zaskoczony wyglądem Cumulus 22. Marka Asics tym razem się postarała i but prezentuje się naprawdę zachęcająco. W stosunku do starszej wersji jest bardziej opływowy, minimalistyczny. Wizualnie wygląda lekko, co odróżnia go od dosyć ociężale prezentującego się poprzednika. Nie ma może tu rewolucji, ale na pewno jest to ewolucja w dobrym kierunku. Więc pierwsze wrażenie na pewno na plus.
Ubieram buty…
I jest lekko. Naprawdę lekko. Moja para w rozmiarze 42 waży ok 270 g, gdzie Cumulus 21 miał na liczniku ponad 320 g. Taka różnica jest naprawdę wyczuwalna. Co więcej, jest dosyć szeroki, więc stopa komfortowo w nim leży, nie ma uczucia ucisku czy gniecenia. Solidnie puszysty zapiętek i język przyjemnie otulają stopę. Bardzo podobają mi się także sznurówki – płaskie i dosyć szorstkie, dzięki czemu nie musiałem ich wiązać na dwie kokardki z obawy przed rozwiązaniem.
Wychodzę pobiegać…
Przez trzy tygodnie zrobiłem w Cumulusach 22 dziesięć treningów, w tym dłuższe wybiegania, podbiegi i biegi tempowe. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony. Spodziewałem się typowego buta treningowego, a otrzymałem treningówke, w której i podbiegi i szybsze treningi robi się naprawdę dynamicznie. Mimo mniejszej wagi, but moim zdaniem ma większą amortyzację niż poprzednik, co dobrze czuć na dłuższych treningach. Ale ta amortyzacja nie przeszkadza się rozpędzić – but ma odpowiedni balans sztywności i elastyczności.
Może to kwestia czarnego koloru, może upałów za oknem sięgających 30 stopni, ale z wentylacją w tym bucie idealnie nie jest. Stopa w trakcie treningu czuła grzanie. Na szczęście idzie jesień, więc temperatury spadną, a czarny kolor będzie atutem przy gorszej pogodzie..
Podsumowanie
Podoba mi się Asics Gel-Cumulus 22. Przy mojej wadze – ok 65 kg – stanowi on lekki i sprężysty but treningowy, taki uniwersalny „do wszystkiego”. No może na zawody, do bicia życiówek, wybrałbym jednak coś innego. Ciężsi biegacze, bądź Ci chcący zadbać mocniej o stawy, spokojnie mogą go używać do treningów do dystansu półmaratonu. Zapewni im komfort, lekkość ale i potrzebne bezpieczeństwo.
Zalety
+ lekkość, lekkość i jeszcze raz lekkość
+ w końcu ciekawy design tego modelu
+ uniwersalność zastosowań
Wady
- wentylacja mogłaby być lepsza
Maciej Turlej
Kierownik Sklep Biegacza Kraków Cracovia

