Informacje

Halowe Mistrzostwa Europy: 10 medali lekkoatletów!

8 marca 2021

To były wyczekiwane Halowe Mistrzostwa Europy w Toruniu. Po raz drugi zawody tej rangi zostały rozegrane w Polsce. Poprzednie, w 1975 r. odbyły się w Katowicach. Dla wielu zawodników to najważniejsza impreza tej części sezonu lekkoatletycznego. Niezmiennie, docelową są Igrzyska Olimpijskie, które wszyscy mają nadzieję, odbędą się bez zakłóceń w tym roku.

Zawodnicy rywalizowali przez cztery dni. Nie zabrakło niespodzianek i głośnych sporów. Już przed zawodami z rywalizacji, z powodu pozytywnego testu na obecność koronawirusa została wycofana Ewa Swoboda. Jak się okazało, nie była jedną w polskiej reprezentacji. 

Polacy zdobyli łącznie 10 medali, zajmując ostatecznie 9. miejsce w tabeli medalowej. Choć tym razem nie udało się wygrać tej klasyfikacji, to pod kątem zdobytych medali, więcej, wywalczyła tylko reprezentacja Wielkiej Brytanii (12 krążków).

2 lata temu, w Glasgow, biało-czerwoni wywalczyli 7 krążków, w tym aż 5 złotych, z kolei w 2017 r. w Belgradzie, było 12 medali, w tym 7 złotych. 

Tabela medalowa

  Kraj Złote
medale
Srebrne
medale
Brązowe
medale
Razem
1 Holandia 4 1 2 7
2 Portugalia 3 - - 3
3 Wielka Brytania 2 4 6 12
4 Belgia 2 2 1 5
5 Francja 2 2 - 4
6 Ukraina 2 1 - 3
7 Norwegia 2 - - 2
8 Szwajcaria 2 - - 2
9 Polska 1 5 4 10
10 Hiszpania 1 2 2 5

 

Z kolei w klasyfikacji punktowej, Polska reprezentacja zajęła 2 miejsce. 
1. Wielka Brytania 112,5
2. Polska 90
3. Holandia 75,5
4. Niemcy 68
5. Hiszpania 63

4 medale na 800 m!

Podczas tegorocznych zawodów Polacy zdominowali zwłaszcza dystans 800 m. Ten z kolei okazał się pechowy w Glasgow 2 lata temu. To wtedy, po raz pierwszy od 2011 r. do finału nie awansował żaden z Polaków. Tym razem, w Toruniu, w finale wystartowało aż 3 Polaków. Niepowodzenie z Glasgow odkuł Mateusz Borkowski, który z czasem 1:46.90 sięgnął po srebrny medal. Niewiele brakowało, a w ogóle nie wystąpiłby w finale, gdy po udanym awansie dotarła informacja o jego dyskwalifikacji. Na szczęście protest polskiej ekipy został uwzględniony. 

Największą niespodziankę sprawił Patryk Dobek, który z nowym rekordem życiowym 1:46.81, wywalczył swój pierwszy mistrzowski tytuł w seniorskich zmaganiach. 6 lat temu został Młodzieżowym Mistrzem Europy, ale w biegu na 400 m przez płotki.

Patryk Dobek

Brąz wywalczył reprezentant Wielkiej Brytanii Jamie Webb (1:46.95). Tuż za podium uplasował się trzykrotny Halowy Mistrz Europy, Adam Kszczot (1:47.23). 

Wśród pan 2 reprezentantki Polski wystartowały w biegu finałowym, zdobywając 2 medale. Joanna Jóźwik sięgnęła po srebrny, a Angelicka Cichocka – brązowy medal. Obie do rywalizacji wróciły po perypetiach zdrowotnych, Joanna dodatkowo po zmianie trenera. Jest to dla niej drugi krążek halowych mistrzostw tej rangi. W 2015 r. w Pradze wywalczyła brąz. Na tej samej imprezie Angelika Cichocka zdobyła srebro, ale na dystansie 1500 m. 

Obie zawodniczki w Toruniu uległy tylko Brytyjce Keely Hodgkinson (2:03.88). Jedyną Polką, której nie udało się awansować do finału na 800 m była Anna Wielgosz, ostatecznie 5 w pierwszym półfinale z czasem 2:05.29.

Rekordowe 400 m

Od początku wielkie nadzieje kibice pokładali w walkę o medal Justyny Święty-Ersetic, a także sztafety 4x400 m. Tym bardziej, że Polki bronić miały tytułu. 

Justyna już w biegu półfinałowym, wynikiem 51.34 poprawiła swój własny rekord kraju o 0,03 s. Poprzedni najlepszy rezultat również uzyskała w Arenie Toruń, podczas zeszłorocznego Copernicus Cup. W półfinale wyprzedziła jedną ze swoich głównych rywalek, Holenderkę. Lieke Klaver (52,09). W finale uległa tylko jej rodaczce Femke Bol (50.63).

O włos od finału na tym samym dystansie był Kajetan Duszyński. Reprezentantowi Polski zabrakło mu 0,01 s (47,26 s). Pechowa okazała się ponownie męska sztafeta 4x400 m. Podczas ostatnich mistrzostw w Glasgow, z powodów problemów zdrowotnych, dość spontanicznie w składzie wystąpił Damian Czykier specjalizujący się na 110 m. Ostatecznie udało się wywalczyć wówczas 4 miejsce i nie udało się powtórzyć sukcesu z 2017 r. z Belgradu, gdy i męska sztafeta odebrała złote medale.

W Toruniu męska sztafeta nie wystąpiła w ogóle. W 6-osobowym składzie uzyskano aż 4 pozytywne wyniki na obecność koronawirusa. W sztafecie wystąpić mieli: Dariusz Kowaluk, Jakub Krzewina, Kajetan Duszyński, Karol Zalewski, Mateusz Rzeźniczak oraz Wiktor Suwara. Zgodnie z procedurami, zawodnicy przechodzili dwa testy. Te przed rozpoczęciem wydarzenia dały wyniki negatywne. Podczas mistrzostw uczestnicy poddawani są kolejnym testom, a z kolei sobotnie dały już wyniki pozytywne.

Niespodzianki nie zabrakło również w sztafecie 4x400 m kobiet. Tuż przed finałowym startem podano informację o wycofaniu ze startu Justyny Święty-Ersetic, która doznała kontuzji. Polska sztafeta 4x400 m wystąpiła więc w składzie: Natalia Kaczmarek, Małgorzata Hołub-Kowalik, Kornelia Lesiewicz i Aleksandra Gaworska. Choć wielu wykreśliło już szanse na medal, dziewczyny pokazały walkę do samego końca. Rezultatem 3.29,94 wywalczyły brązowy medal halowych lekkoatletycznych mistrzostw Europy. Wygrały Holenderki (3:27.15) przed Brytyjkami (3:28.20)

Kontrowersyjne 1500 m 

Najwięcej emocji i zarazem kontrowersji wzbudzał bieg na dystansie 1500 m. W finale wystartował Marcin Lewandowski i Michał Rozmys. Od początku zapowiadano największą rywalizację między 21-letnim Norwegiem Jacob'em Ingebrigtsen'em oraz doświadczonym Marcinem Lewandowskim, 4-krotnym medalistą Halowych Mistrzostw Europy. Ostatecznie to Norweg okazał się szybszy.

Jednak tuż po przekroczeniu linii mety pojawiła się informacja o dyskwalifikacji Ingebrigtsena, sędziowie zauważyli, że Norweg wybiegł poza bieżnię. Tym samym złoto początkowo przypadło w udziale Marcinowi. Zaczęły się odwołania. Do końca nie było wiadomo jaki będzie werdykt, ale ostatecznie sędziowie zdecydowali się podtrzymać złoty medal dla Norwega, przyznając mu tylko żółtą kartkę. Jacob zwyciężył z rezultatem 3:37.56, Marcin uzyskał 3:38.06. Na 6. miejscu uplasował się Michał Rozmys - 3:40.11. 

Biorąc pod uwagę decyzje sędziów, w tym sytuację z próbą dyskwalifikacji Mateusza Borkowskiego, w sobotę Marcin na znak swojego protestu i braku sprawiedliwości w decyzjach, zrezygnował z członkostwa w Komisji Zawodniczej European Athletics. 

Wśród pań w eliminacjach 1500 m odpadły Martyna Galant (4:12.08) i Klaudia Kazimierska (4:18.24). Martynie do awansu zabrakło ułamków sekund (ułamków sekund (4:11,27). Już przed startem było wiadomo, że srebrnego medalu z Glasgow w biegu na 1500 m nie będzie bronić Sofia Ennaoui, która zrezygnowała ze startów halowych, chcąc się przygotować do sezonu letniego.

Siedmiobój na medal po 23 latach!

Brązowy krążek do puli medalowej Polaków, dorzucił Paweł Wiesiołek w siedmioboju. Polak zdobył łącznie 6133 punktów. W historii startów Polaków w siedmioboju to dopiero drugi medal halowych mistrzostwach Europy. W 1998 r. po złoto sięgnął Sebastian Chmara (6415 punktów, do dziś rekord Polski).

Złoto wywalczył Francuz Kevin Mayer (6392 punktów), a srebro Hiszpan Jorge Urena (6158 punktów).

W pięcioboju pań Polskę reprezentowały: Paulina Ligarska oraz Adrianna Sułek. Paulina z dorobkiem 4484 pkt zajęła 7. miejsce. Uzsykany przez nią wynik jest piątym rezultatem w historii tej dyscypliny w Polsce. Adrianna uplasowała się na 9. pozycji - 4231 pkt.

Srebro w pchnięcie kulą

Mistrzowskiego tytułu z Glasgow w Toruniu bronił Michał Haratyk. Do imprezy przygotowywał się również Konrad Bukowiecki, który na kilka dni przed startem doznał urazu. Kontuzja, złamany palec, wykluczyła go ostatecznie z rywalizacji. 

Michał Haratyk prowadził przez 4 pierwsze kolejki. Jednak w piątej, Czech Tomas Stanek pchnął na odległość 21.62 m i to on został w Toruniu halowym mistrzem Europy. Michał w tej samej turze poprawił swój rezultat do 21.47m, co zapewniło mu srebrny medal. 

Swego rodzaju porażkę zanotowała reprezentantka Polski Klaudia Kardasz, która rywalizację wśród kobiet zakończyła w eliminacjach. W pierwszej próbie uzyskała wynik 17,81 m  i jak się okazało, najdalszy. Zapewnił on odległe 12 miejsce. Pozostałe podejścia były spalone. Niespełna 2-tygodnie temu w tej samej hali pewnie sięgnęła po złoty medal Mistrzostw Polsk. Wówczas 3-krotnie przekraczała odległość 18 m, uzyskując najdalszy rezultat - 18,57 m. 

Brąz w skoku o tyczce

Kolejny medal Halowych Mistrzostw Europy wywalczył Piotr Lisek. Broniący 2 miejsca z Glasgow reprezentant Polski tym razem wynikiem 5,80 m sięgnął po brązowy medal. Tym cenniejszy, że jeszcze na początku sezonu leczył kontuzję. Złoto wywalczył faworyt, Szwed Armand Duplantis (6,05), srebro Francuz Valentin Lavillenie (5,80). Dla Piotrka to już 4 medal imprezy tej rangi. Złoto wywalczył w Belgradzie w 2017 r., wspomnienane srebro w Glasgow oraz brąz w Pradze w 2015 r. 

Drugi z Polaków, startujący w finale, Robert Sobera zajął 7 lokatę (5.50 m). Już w eliminacjach odpadł Paweł Wojciechowski (5.35 m). 

Niespodzianki 

Choć obyło się bez medalu, to wysokie 5. miejscu w biegu na 60 m przez płotki wywalczyła debiutująca w tak dużej imprezie Pia Skrzyszowska. W finałowym biegu niespełna 20-latka uzyskała czas 7,95. Pia zaskoczyła zwłaszcza w półfinale, to wówczas zanotowała rezultat 7.88. Tym cenniejszy, że od 41 lat nikt w Polsce tak szybko nie biegał. Jest to zarazem 3 najlepszy wynik w historii na krajowych listach. Szybciej biegały tylko: Zofia Bielczyk - 7.77 (1980 r.) i Grażyna Rabsztyn - 7.84 (1980 r.).

 

Bez niespodzianek wygrała broniąca tytułu Holenderka Nadine Visser - 7,77. Niespodziewanie w półfinale po uderzeniu o drugi płotek odpadła Karolina Kołeczek, która była jedną z kandydatek do walki o medale. Początkowo otrzymała żółtą kartkę za minimalny falstart, jak się okazało, niemal niedostrzegalne drgnięcie bioder. W drugim starcie straciła rytm między płotkami, co sprawiła, że uzyskała jeden z wolniejszych swoich czasów - 8.12. Karolina nie będzie wspominać Mistrzostw w Toruniu tylko źle, na bieżnik przyjęła oświadczyny. 

O wielkim pechu może też mówić Damian Czykier. I on w finałowym biegu zahaczył o płotek, tyle, że czwarty co wybiło go z rytmu. Ostatecznie czas 7.63 zagwarantował 6. miejsce. mistrzem Europy został Francuz, Wilhem Belocian - z czasem 7.42. 

Do finału 60 m awansował Remigiusz Olszewski, który rezultatem 6.66 zajął ostatecznie 6 miejsce. W półfinałach odpadli: Dominik Kopeć (6.69) i Przemysław Słowikowski (6.68). Polka Katarzyna Sokólska na tym samym dystansie odpadła w eliminacjach (7.46). 

Kopeć w swoim półfinale był ostatni czasem 6,69, a Słowikowski piąty - 6,68

Ósme miejsce w finale trójskoku zajął Adrian Świderski (16.36 m).

Pełne wyniki Halowych Mistrzostw Europy Toruń 2021

Ocena: 1.3